SsangYong Rexton G4 2,2 181 KM

Nadwozie oparte na klasycznej ramie, potężne, monumentalne wręcz rozmiary, świetne właściwości terenowe, luksusowe wnętrze i nowoczesne technologie – to wszystko znajdziemy w najnowszym SsangYongu Rextonie. Jakby tego było mało, ta świetna konstrukcja cenowo bije konkurencję na głowę.

Nadwozie i wnętrze

SsangYong Rexton G4 jest wielką ładną bulwarówką. Wiem, że zestawienie słów „SsangYong” i „ładny” do niedawna jeszcze było abstrakcją, ale czasy się zmieniają, a Koreańczycy gonią, o ile jeszcze tego nie zrobili europejską i japońską konkurencję. Tym, co wyróżnia najnowszego Rextona w gronie mu podobnych jest konstrukcja nadwozia oparta na klasycznej ramie jak w starych dobrych terenówkach z prawdziwego zdarzenia. Rama w SsangYongu jest oczywiście zaprojektowana tak, by nie tylko zapewnić mu dzielność w terenie, ale też by maksymalnie wytłumić drgania przenoszone z nawierzchni i silnika oraz by skutecznie chronić podróżnych. Gdy zestawimy z tym także wzmocnioną karoserię otrzymujemy prawdziwy pancernik. O bezpieczeństwo dbają też nowoczesne systemy. Rexton został wyposażony w dziewięć poduszek powietrznych, m.in. w poduszkę chroniącą kolana kierowcy i poduszki boczne w drugim rzędzie. Kierownica oraz kolumna kierownicza pochłaniają energię zderzenia, minimalizując zagrożenie dla klatki piersiowej kierowcy, zaś aktywne zagłówki poruszają się do przodu w przypadku kolizji, chroniąc odcinek szyjny kręgosłupa podróżującego.

Kabina Rextona jest jedną z najładniejszych, w jakich siedziałem. Świetny, minimalistyczny rysunek deski rozdzielczej z ponad 9-calowym wyświetlaczem centralnym wspierającym Apple CarPlay i Google Android Auto, skórzane przeszycia na desce, kapitalne fotele i świetnie wyglądające zegary, a do tego niezły system audio. Ogromnym atutem Rextona w wersji 7-osobowej jest fakt, że na dwóch ostatnich siedzeniach zmieszczą się dwie dorosłe osoby. Może nie będą podróżować w superwygodnych warunkach, ale zarówno na nogi jak i nad głową miejsca jest wystarczająco. Kapitalnym rozwiązaniem jest też regulacja pochyłu oparcia tylnej kanapy, która może być też ogrzewana. W standardzie podgrzewane, wentylowane i sterowane elektrycznie są oba przednie fotele.

By otworzyć tylną klapę nie trzeba nic robić. Wystarczy mieć w kieszeni inteligentny kluczyk i stanąć z tyłu auta na 3 sekundy – pokrywa otworzy się sama. Otrzymujemy wtedy dostęp do 784 litrów bagażnika (przy rozłożonych siedzeniach). Zamontowane na zewnątrz cztery kamery zapewniają kierowcy pełen obraz przestrzeni dokoła samochodu, dzięki czemu manewry i parkowanie są bajecznie proste i bezpieczne. Dla ułatwienia parkowania, podczas jazdy do tyłu, lusterka zewnętrzne automatycznie pochylają się ku dołowi.

Silnik i skrzynia biegów

Rexton może być napędzany silnikiem wysokoprężnym o pojemności 2,2 l, mocy 181 KM i momencie obrotowym 420 Nm lub silnikiem benzynowym o pojemności 2,0 l o mocy 225 KM i momencie obrotowym 350 Nm. Wersja testowa była wyposażona w diesla, który całkiem nieźle radził sobie z rozpędzaniem tego wielkiego i ciężkiego samochodu. Oczywiście nie ma tu mowy o przyspieszeniu wciskającym w fotele, ale do prędkości miejskich rzędu 80 km/h Rexton może zaskoczyć niejedną osobówkę. Oczywiście im szybciej jedziemy, tym wolniej auto się rozpędza, ale nie oszukujmy się – to bulwarówka pełną gębą, której nie stworzono do szybkiego pokonywania kolejnych kilometrów (choć i z tym radzi sobie całkiem nieźle). Przeniesienie napędu realizowane jest za pomocą 6-biegowego automatu Mercedesa, który działa bardzo poprawnie – radzi sobie zarówno z rozpędzaniem, jak i z szybką redukcją przełożeń. Średnie spalanie wynosi ok. 10 – 11 litrów oleju napędowego na 100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy

Standardowo Rexton napędzany jest na tylną oś, co zwiększa stabilność prowadzenia dzięki optymalizacji rozkładu ciężaru. W testowej wersji 4WD kierowca może wybrać jeden z dwóch trybów napędu na cztery koła, albo tylko sam tył. Oparte na solidnej ramie auto jest wyposażone w reduktor i elektroniczne systemy wspomagania jazdy w terenie. Dzięki temu wjedzie wszędzie tam, gdzie zechcemy. Oprócz świetnych właściwości terenowych Rexton może być wysokiej klasy limuzyną. Wnętrze jest nie tylko bardzo obszerne, ale też luksusowo wykończone – dominują skóry, którymi obszyto nawet deskę rozdzielczą.

Wyposażenie i cena

Najtańsza wersja Rextona kosztuje 109900 zł, a topowo wyposażona odmiana z dieslem, automatem, napędem 4×4, podgrzewaną tylną kanapą i całym mnóstwem bajerów to wydatek sięgający niemal 190 tys. zł. Drogo? Przeciwnie, ta cena wydaje się być wręcz dyskontowa. Nie trzeba być znawcą, by zauważyć, że cennikiem SsangYong dosłownie miażdży konkurencję, choć tej za dużo nie ma. Bezpośrednim rywalem Rextona wydaje się być Toyota Land Cruiser i Mitsubishi Pajero, tyle tylko, że ceny tych samochodów zaczynają się tam, gdzie kończy się cennik SsanYonga. W porównywalnych odmianach wyposażeniowych auto z Korei okazuje się być nawet dwukrotnie tańsze.