Stal nie pozostawiła złudzeń

ChKS CHEŁMIANKA – STAL RZESZÓW 0:4 (0:1)


0:1 – Reiman (11 karny), 0:2 – Płonka (65), 0:3 – Płonka (69), 0:4 – Nawrot (77).

ChKS: Osuch – Kursa, J. Niewęgłowski, Myszka (46 Chodziutko), Koszel, Czułowski, Kocoł, Kwiatkowski, Kompanicki, Efir (41 Zawiślak), Szpak (67 Kotowicz).

STAL: Otczenaszenko – Kostkowski, Reiman, Chromiński (75 Jarecki), Mozler (84 Basista), Goncerz (69 Zagdański), Płonka, Szeliga, Sierant, Nawrot (78 Ligienza), Głowacki (76 Ceglarz).

Stal Rzeszów była zdecydowanym faworytem sobotniej potyczki z Chełmianką. Walczący o awans do drugiej ligi goście nie pozostawili żadnych złudzeń, od pierwszych minut przystępując do zdecydowanych ataków, stosując przy tym wysoki pressing. Już po kilkudziesięciu sekundach gry doskonałej okazji do zdobycia bramki nie wykorzystał Płonka. Podopieczni Artura Bożyka rozpoczęli mecz zbyt bojaźliwie, a w dodatku dość szybko stracili gola. W 11 min. Nawrot w dziecinnie prosty sposób odebrał piłkę Myszce, Stal przeprowadziła dynamiczną kontrę, która zakończyła się faulem Kocoła w polu karnym i jedenastką dla rywala, pewnie wykorzystaną przez Reimana. Strata gola jeszcze bardziej usztywniła chełmskich graczy. Przeciwnik stwarzał kolejne sytuacje strzeleckie, ale albo dobrze bronił Osuch, albo piłka po strzałach zwłaszcza Płonki szybowała obok lub nad bramką. W pierwszych 45-minutach Chełmianka nie stworzyła sobie żadnej klarownej okazji do zdobycia gola. Defensywa Stali okazała się trudną do sforsowania przeszkodą.

W drugiej połowie wprowadzony na boisko Krzysztof Zawiślak próbował niepokoić rzeszowską obronę i w 57 min. mógł nawet wpisać się na listę strzelców. Wyskoczył do dośrodkowanej w pole karne piłki, oddał strzał głową, ale minimalnie chybił. Była to najlepsza dotąd okazja strzelecka gospodarzy. Niestety, w 65 min. chełmianie nie upilnowali Płonki, który pozostawiony bez opieki wbiegł w pole karne i precyzyjnym uderzeniem głową pokonał Osucha. Kilka minut później błąd przytrafił się doświadczonemu Kwiatkowskiemu, z którego skorzystał Płonka i goście prowadzili już różnicą trzech goli. Kropkę nad „i” w 77 min. postawił Nawrot, który ładnym strzałem z dystansu niemal w samo okienko zdobył czwartą bramkę. Chełmianka miała szansę na honorowe trafienie w 79 min. Kotowicz wyłuskał piłkę obrońcy i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Stali. Oddał strzał, ale golkiper gości nie dał się zaskoczyć.

Stal Rzeszów pokazała w Chełmie swoją siłę i jeśli w ostatniej kolejce pokona Podhale Nowy Targ, w następnym sezonie zagra w II lidze. Chełmianka z kolei na ostatni mecz sezonu w sobotę 8 czerwca uda się do Sandomierza, gdzie zmierzy się z tamtejszą Wisłą. (r)