Stara czy nowa, co za różnica

(9 czerwca) Podczas sesji nadzwyczajnej podjęto jednogłośnie (przy 13 obecnych radnych) uchwałę w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Włodawa. Wątpliwości niektórych radnych wzbudził brak opinii sanepidu do regulaminu już po przyjętych poprawkach w nowej wersji. Była tylko pozytywna opinia do poprzedniego regulaminu. Miejski prawnik mówił jednak, że wszystko jest jak należy.

Projekt uchwały w sprawie regulaminu był jednym z trzech ujętych w programie sesji. Przed dwoma tygodniami projekt ten zdjęto z porządku obrad, gdyż radni doszukali się konieczności naniesienia w nim kilku ważnych zmian. Co jednak było ewenementem w tej kadencji, to fakt, że większość radnych przeciwstawiła się woli burmistrza, który pomimo zastrzeżeń chciał przed dwoma tygodniami tę uchwałę „przepchnąć”. A trzeba pamiętać, że w 15-osobowej radzie aż 13 wywodzi się z komitetu wyborczego burmistrza.

Gdy jednak przed wtorkową sesją radni na komisji ponownie zajęli się tym projektem, już poprawionym zgodnie z ich życzeniami, to nieoczekiwanie okazało się, iż nie ma do niej opinii Powiatowego Inspektora Sanitarno-Epidemiologicznego. Opinia sanepidu jest konieczna przy tego typu regulaminie.

Zdaniem miejskiego prawnika opinia do poprzedniego projektu jest wystarczająca i nie ma potrzeby zasięga opinii do tego projektu, tylko nieco zmienionego. Radni mieli jednak wiele wątpliwości, co do tego sposobu rozumowania. Zdaniem niektórych opinia do obecnego projektu jest również konieczna, bo czasem nawet przecinek lub sławny spójnik „lub” może mieć znaczenie.

Jednym z głównych oponentów był radny Lucjan Gąsiorowski, który jednak – jak to powiedział – „w imię wyższej konieczności” zagłosował ostatecznie również za przyjęciem tego projektu uchwały. Co ciekawe, odczytujący treść uzasadnienia do tego projektu uchwały wiceprzewodniczący Krzysztof Jarząbek nie podał daty wydania opinii sanepidu. Nie wiadomo więc, do którego projektu ta opinia się odnosiła. (pk)