Starosta i burmistrz oddali krew

(26 marca) Andrzej Romańczuk – starosta włodawski, Adam Panasiuk – członek zarządu powiatu oraz Wiesław Muszyński – burmistrz Włodawy i Elżbieta Torbicz – skarbnik miasta honorowo oddali krew. To ich odpowiedź na apel włodawskiego Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa o pilne oddawania krwi w tych trudnych czasach, gdy hasłem najważniejszym jest „zostań w domu”.

Z powodu zagrożenie koronawirusem w ostatnim czasie dramatycznie spadła liczba chętnych do oddawania krwi. Zaczyna jej brakować w całym kraju. W tej chwili problem ten występuje w wielu miastach Polski. W Lublinie najgorsza sytuacja jest z grupą 0RhD-, ale brakuje też grup innych grup. Z apelem w tej sprawie wystąpiły wszystkie lubelskie oddziały krwiodawstwa, w tym włodawski.

Problemy z zaopatrzeniem w krew wynikły głównie w powodu znacznie mniejszej liczby dawców, często spadek był kilkukrotny. Ponadto w całej Polsce rzadziej wyjeżdżają też specjalne ambulanse, w których można oddać krew. Z powodu epidemii, zwłaszcza w małych miejscowościach, zamknięto też niektóre punkty krwiodawstwa, a niektóre punkty, które znajdowały się w szpitalach, zostały przeniesione w inne miejsca.

Sytuację częściowo ratują apele w mediach o oddawanie krwi i organizowane w związku z tym specjalne, doraźne akcje oddawania krwi. Tak było np. we Włodawie, gdzie w niedzielę, 22 marca, krew oddali żołnierze z Wojsk Obrony Terytorialnej.

W związku z epidemią koronawirusa w punktach krwiodawstwa zostały wprowadzone specjalne procedury. Krwi nie mogą oddawać osoby, które w ciągu ostatnich 2 tygodni przebywały za granicą, miały kontakt z osobami zarażonymi, mają objawy infekcji dróg oddechowych lub temperaturę powyżej 37 stopni Celsjusza. Wszyscy, którzy chcą oddać krew, zaraz po wejściu do punktu krwiodawstwa muszą zdezynfekować ręce specjalnym płynem. Pracownicy stacji mierzą im temperaturę bezdotykowym termometrem, a następnie przeprowadzony jest wywiad. (pk)