Starostwo na celowniku żartownisia

(31 sierpnia) W waszym urzędzie w reklamówce jest podłożony materiał wybuchowy, nie macie co go szukać, bo i tak go nie znajdziecie – Sekretarz – mail o takiej treści trafił w poniedziałek rano do jednego z urzędników włodawskiego starostwa. Wszczęto oczywiście alarm. Przyjechała policja i straż pożarna. Przeszukano budynek, bez ewakuacji. Na szczęście niczego nie znaleziono.


Przy okazji policja wypytywała o formy zabezpieczeń, tak w tradycyjnej formie – jak zamki, alarmy, jak i elektronicznej – zabezpieczeń skrzynek mailowych. Jednocześnie feralnego maila zabezpieczyła i będzie trwało dochodzenie celem ustalenia nadawcy tego żartu.

Żartu głupiego i – może się okazać – bardzo kosztowego dla jego nadawcy. Kodeks karny przewiduje za ten „żart” karę pozbawienia wolności do lat 8 oraz obowiązek zwrotu kosztów akcji służb i dochodów, które utraciła firma lub instytucja, która musiała wstrzymać prace w związku z podejrzeniem podłożenia ładunku. (p)