Start „odpalił”…

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – START KRASNYSTAW 0:2 (0:0)
0:1 – M. Wójcik (60), 0:2 – M. Wójcik (90 karny).
SPARTA: Bralewski – Barabasz, Góra, Lewczuk, Martyn (63 Krystjańczuk), K. Rutkowski, A. Rutkowski, Terlecki (55 Sawicki), Kiejda, Adamiec, Kość. Trener – Bartosz Bodys.
START: Kowiński – Bielak, Saj, Łuczyn, Bednarek, Dworucha, Kowalski, P. Wójcik, M. Wójcik (90 Wójtowicz), Szponar (65 Lenard), Sadowski (75 Frącek). Trener – Piotr Wójcik.
Czerwona kartka: Dworucha (Start) w 80 min. za dwie żółte. Sędziowali: Gnaś oraz Staniuk i Sieraj.
Kibice, którzy przyszli na spotkanie rozgrywane w Rejowcu Fabrycznym i ostrzyli sobie apetyty, nie obejrzeli zbyt wielu sytuacji podbramkowych. – To był typowy mecz walki – mówi Andrzej Wilczyński, kierownik Sparty. – Gra toczyła się głównie w środkowej części boiska i naszym zdaniem goście byli aż za bardzo agresywni, na co sędzia im niestety pozwalał. Dopiero w końcówce ukarał jednego z zawodników Startu czerwoną kartą – dodaje.
Zespół z Krasnegostawu powinien objąć prowadzenie już w pierwszych 45 minutach. Sadowski trafił jednak w słupek, a Bielak zamykając składną akcję całej drużyny z bliska przestrzelił. Co warte podkreślenia w drugiej połowie ten sam zawodnik skiksował niemal w identycznej sytuacji. Ciekawiej na boisku zrobiło się od 60 min. Po kolejnej szybkiej akcji gości Mateusz Wójcik silnym strzałem z kilku metrów nie dał szans Bralewskiemu. – Kilka minut później mogliśmy wyrównać, ale Krystjańczuk trafił w słupek – opowiada Wilczyński. – To była nasza najlepsza sytuacja do zdobycia gola i kto wie jak potoczyłby się ten mecz, gdyby wówczas dopisało nam szczęście – zauważa.
Od 80 min. gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika, bo z boiska „wyleciał” Dworucha. Nie potrafili tego jednak wykorzystać, mało tego, w samej końcówce stracili drugą bramkę. Na solową akcję zdecydował się rozgrywający dobre zawody M. Wójcik, którego w polu karnym Sparty podciął jeden z zawodników gospodarzy i poszkodowany sam pewnie wykorzystał jedenastkę. – Cała drużyna zagrała dziś bardzo dojrzale, bezbłędnie w obronie. Mogliśmy strzelić więcej goli, ale najważniejsze są trzy punkty. Zwłaszcza, że zostały wywalczone na trudnym terenie – podsumowuje Piotr Wójcik, grający trener Startu Krasnystaw. (kg)