Strażacy mieli ręce pełne roboty

Dwie kolizje, interwencja domowa, pożar traw i biura oraz usuwanie powalonych drzew – strażacy z Włodawy mieli bardzo pracowity tydzień. Szczególnie we znaki dała się im środa, kiedy wyjeżdżali aż do pięciu zdarzeń.

Najpierw strażacy z PSP we Włodawie zostali wezwani do zabezpieczenia miejsca zdarzenia drogowego na skrzyżowaniu ulicy Lubelskiej z aleją Piłsudskiego. Doszło tam to kolizji dwóch aut osobowych, w której nikt nie ucierpiał. – Następne zgłoszenie napłynęło z Kaplonos-Kolonii – mówi mł. bryg. Waldemar Makarewicz z PSP we Włodawie.

– Tam z drogi wojewódzkiej do rowu zjechał Fiat Punto, który następnie uderzył w drzewo. Jego kierowca został przewieziony do szpitala, a naszym zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Z kolei we Włodawie, w bloku przy ul. 1000-lecia Państwa Polskiego pomagaliśmy policji dostać się do mieszkania, w którym zabarykadował się mężczyzna, a w Hannie gasiliśmy pożar suchych traw przy ul. Grzybowej.

Na koniec, wraz z ochotnikami z OSP w Hańsku wyjeżdżaliśmy do pożaru w Krychowie. Doszło tam do pożaru biura miejscowego tartaku. Zapaliła się serwerownia, ale na szczęście jeden z pracowników zakładu zdołał opanować płomienie za pomocą gaśnicy, więc kiedy przyjechaliśmy na miejsce, zajęliśmy się dogaszeniem i przewietrzeniem pozostałych pomieszczeń budynku. Straty w tym przypadku oszacowano na ok. 10 tys. zł – wylicza Makarewicz.

W piątek (28 czerwca) strażacy walczyli z przewróconymi przez wiatr drzewami. Odnotowano dwie takie interwencje – obie w Okunince.  (bm, fot. Włodawa na sygnale)