Studium rozpala nieustanie

Radna Małgorzata Suchanowska (PiS) domaga się ogólnej dyskusji nad projektem nowego Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Lublina i przesunięcia terminu składanie uwag do czasu upublicznienia wszystkich dokumentów związanych z tym projektem.
– Debata to nie tylko monolog urzędniczy – podkreśla. Twierdzi również, że pracom planistycznym brak transparentności. W liście do prezydenta domaga się zawieszenia terminu składania uwag do ponownie wyłożonego projektu SUiKZP do czasu upublicznienia wszystkich dokumentów związanych z projektem nowego studium oraz powtórzenia ogólnej dyskusji. Na uwagi radnej odpowiedziała w imieniu prezydenta Lublina jego rzeczniczka Beata Krzyżanowska.

– „Projekt studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Lublin realizowany jest w oparciu o procedurę ściśle określoną przez Ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która zobowiązuje urząd miasta do upublicznienia projektu studium w ramach konsultacji społecznych, co miało miejsce dwukrotnie: I wyłożenie czerwiec – lipiec 2017 r., II. marzec – kwiecień 2018 r. Okresy obu wyłożeń były dłuższe niż 21 dni przewidziane przez ustawę. Każdy z mieszkańców miał prawo złożyć uwagę do projektu jeszcze co najmniej przez 21 dni od dnia zakończenia wyłożenia (pomimo zakończenia wyłożenia projekt studium jest cały czas dostępny na stronie BIP). Odbyły się także dwie przewidziane ustawą dyskusje publiczne oraz dwanaście spotkań otwartych, dotyczących poszczególnych dzielnic. Każdy miał możliwość wypowiedzieć się w formie pisemnej czy ustnej, nie ma więc podstaw do kolejnego wydłużania procedury tym bardziej, że Studium dotyczy całego miasta i wielu mieszkańców czeka na jak najszybsze jego uchwalenie (do chwili obecnej ponad 200 osób wyraziło poparcie projektu na piśmie).

W związku z powyższym trudno uznać, że mieszkańcy miasta pozbawieni są wglądu w proponowane rozwiązania planistyczne” – pisze Beata Krzyżanowska. – „Przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowani przestrzennym nie przewidują upubliczniania dokumentów takich jak wnioski, opinie instytucji czy uwagi do projektu studium, w tym momencie jest to materiał roboczy. Wspomniane wykazy wniosków, uwag oraz opinii cały czas są weryfikowane, opracowywane, katalogowane i przetwarzane przez pracowników Wydziału Planowania. Pomimo to, jako przejaw dobrej woli, w odpowiedzi na wnioski mieszkańców miasta oraz radnych Rady Miasta Lublin, stopniowo upubliczniane są ww. dokumenty wytwarzane w trakcie realizacji prac nad nową edycją Studium. Z uwagi na przepisy ustaw o ochronie danych osobowych dokumenty te wymagają dodatkowej pracy – muszą być zanonimizowane przed ich upublicznieniem. Do chwili obecnej na stronie BIP Urzędu Miasta udostępniono do publicznego wglądu projekt Studium, prognozę oddziaływania na środowisko, protokół z przeprowadzenia dyskusji publicznej nad projektem Studium (I wyłożenie), uwagi złożone do projektu Studium po I wyłożeniu i notatki z 6 otwartych spotkań konsultacyjnych (I wyłożenie). Pozostałe materiały udostępniane będą sukcesywnie wraz z zakończeniem prac nad ich opracowaniem uwzględniającym m.in. wymagania ustawy o ochronie danych osobowych” – dodaje rzeczniczka.

Radna Suchanowska uważa jednak, że jest inaczej. – „Jawność działania władz nieprzypadkowo stanowi podstawę dobrego rządzenia, czyli rządów partycypacyjnych, transparentnych i odpowiedzialnych przed obywatelami, a nie może być próbą autorytarnego uprzedmiotowienia przez władzę, która, mając przewagę nie szanuje i lekceważy wnioski oraz uwagi społeczeństwa” – pisze w liście do prezydenta radna.
– Trzeba jasno stwierdzić, że nie są nam znane okoliczności twierdzenia, że „nastąpiła zwłoka w pracach nad SUiKZP przez utrudnienia z dostępem do jawnych informacji” . Wszystkie informacje, których ujawnienia wymaga ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, zostały upublicznione na stronach BIP Urzędu Miasta Lublin, zgodnie z obowiązującymi przepisami – odpowiada Beata Krzyżanowska.

Wątpliwości radnej Małgorzaty Suchanowskiej budzą również plany dogęszczania centrum miasta, według niej znajdujące się w studium. – Dlaczego nic się tu nie mówi o kosztach tego rozwoju? Czy miasto zadłużone w takim stopniu, będzie w stanie się rozwijać, budować drogi i infrastrukturę wokół tych nowych bloków. – Dlaczego w centrum Lublina przybywa zabudowy wysokiej i dla kogo jest ona budowana? – pyta radna w rozmowie z „Nowym Tygodniem”. – Uważam obecne studium za zły, niedopracowany dokument – kwituje. (EM.K.)