Sprawa zdarzenia drogowego z udziałem proboszcza z Uhruska (gm. Wola Uhruska)) dobiegła końca. Duchowny stawił się na komisariacie policji w Sawinie i złożył wyjaśnienia. Dotyczyły one jego niebezpiecznej jazdy z Chełma do plebanii.
Do zdarzenia doszło 31 lipca na drodze z Chełma w kierunku Łukówka w gminie Sawin. Kierowca ciężarówki zawiadomił policję, że osobowy Nissan Qashqai otarł się o jego pojazd, następnie zjechał na pobocze i uderzył w drogowy słupek. Kierowca Nissana nie zatrzymał się i kontynuował jazdę. Za samochodem ruszył kierowca ciężarówki, który na bieżąco przekazywał policjantom informacje o jego położeniu. Mundurowi z Sawina przy pomocy kolegów z Włodawy zatrzymali Nissana w Uhrusku. Jak informowaliśmy wcześniej, za kierownicą siedział proboszcz miejscowej parafii. Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu. Ze względu na zachowanie kierowcy na miejsce wezwano jednak zespół ratownictwa medycznego. Duchowny został przewieziony do szpitala w Chełmie na badania, a następnego dnia wrócił na plebanię. Policjanci wszczęli postępowanie dotyczące spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz jazdy bez zapiętych pasów. Początkowo nie było wiadomo, jak zakończy się sprawa. Proboszcz miał stawić się na przesłuchanie. Ostatecznie duchowny pojawił się w piątek na komisariacie policji w Sawinie. Podczas czynności przyznał się do popełnionych wykroczeń i zaakceptował nałożone przez funkcjonariuszy mandaty. Pierwszy z nich wyniósł 1050 zł i dotyczył spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Chodzi o sytuację, w której kierujący, nie zachowując należytej ostrożności na drodze publicznej, powoduje zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Drugi mandat opiewał na 100 zł. Został nałożony za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Łącznie proboszcz został więc ukarany grzywnami w wysokości 1150 zł. Na jego konto trafiło też 15 punktów karnych. Na tym sprawa się zakończyła. (bm)



