Świdnicki startup podbija świat

Twórcy Moony Lab: Patryk Mucha (z lewej) i Adrian Skiba

Są przykładem na to, że światowe rynki można podbijać również ze Świdnika. Mowa o Adrianie Skibie i Patryku Musze, twórcach Moony Lab – aplikacji, która ma już użytkowników w kilkudziesięciu krajach, a potencjał ich firmy dostrzegł właśnie Podlaski Fundusz Kapitałowy, inwestując w nią milion złotych. Środki te zostaną przeznaczone na rozwój na najbardziej perspektywicznych rynkach.


Aplikacja mobilna Moony Lab to odpowiedź na zmieniające się potrzeby użytkowników smartfonów, a tych z roku na rok stale przybywa. Jednym z atutów nowoczesnych „komórek” jest możliwość wykonania nimi dobrej jakości fotek, przez co dziś najchętniej robimy zdjęcia właśnie smartfonami. Trend ten zainspirował twórców Moony Lab do stworzenia aplikacji pozwalającej na szybkie wywoływanie zdjęć bezpośrednio z telefonu.

– Z pomocą Moony Lab wszystko odbywa się w 3-4 prostych krokach, a zdjęcia można wywoływać wprost z pamięci telefonu, z Facebooka, Instagramu czy Dropboxa. Równie ważny, co intuicyjność rozwiązania, jest dla nas bezpośredni kontakt z klientem, a także społeczność, którą tworzymy wokół naszej aplikacji. Profil Moony Lab wraz ze swoimi zagranicznymi wariacjami jest największym polskim profilem fotograficznym na Instagramie i służy nam jako ważny kanał sprzedaży – mówi Adrian Skiba, współwłaściciel Moony Lab.

Wywołane nie zginie

Mimo że najczęściej robimy zdjęcia komórkami, zwyczaj ich wywoływania nie zaginął.

– Mało kto wie, ale rynek wywoływania zdjęć jest dziś większy niż kiedykolwiek. Nigdy dotychczas nie wywoływaliśmy tylu zdjęć, ile obecnie. Sam rynek fotoksiążek w Polsce jest wart obecnie ponad 40 mln zł, stale rośnie i zmierza w kierunku mobile – dodaje Patryk Mucha, współwłaściciel Moony Lab.

Firma Moony Lab to nie tylko aplikacja. Podstawowym produktem firmy ze Świdnika jest Moony Book, czyli fotoksiążka z 50 zdjęciami. Może posłużyć jako album, ale dzięki perforacji każde zdjęcie można z niej wyrwać i oprawić w ramkę albo komuś podarować. Oprócz fotoksiążek klient ma do wyboru także inne produkty, w tym zdjęcia w stylu vintage, magnesy, plakaty oraz pakiety standardowych zdjęć w różnych formatach.

1 mln zł na rozwój

Potencjał rynkowy świdnickiego start-upu dostrzegli inwestorzy z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego, którzy postanowili wesprzeć go kwotą 1 mln zł. Rozmowy pomiędzy Funduszem a założycielami firmy Moony Lab rozpoczęły się na początku 2018 roku, a transakcja została sfinalizowana w przeciągu trzech miesięcy. Kluczowy dla inwestora okazał się nie tylko sam pomysł na biznes, ale również realizowana obecnie strategia rozwoju.

– Projekt Moony Lab doskonale wpisuje się w naszą politykę inwestycyjną. Przede wszystkim odpowiada na realną potrzebę klientów – w prosty i szybki sposób dostarcza im papierową wersję zdjęć wykonanych za pomocą telefonu. Ponadto firma istnieje już od trzech lat, model działania został zweryfikowany rynkowo, a zespół wypracował najbardziej skuteczne kanały dotarcia do swoich docelowych klientów. Przy udziale naszych środków planowane jest zintensyfikowanie tych działań. Oczekujemy, że przełoży się to na dynamiczny wzrost przychodów ze sprzedaży oraz zysków – mówi Krystyna Kalinowska, dyrektor inwestycyjny w Podlaskim Funduszu Kapitałowym.

Środki pozyskane od inwestora Moony Lab zamierza przeznaczyć na usprawnienie działalności, rozwój zespołu sprzedażowego oraz dalszą ekspansję poza granicami Polski. Już w tej chwili około 30 proc. przychodów firmy generują klienci zagraniczni. Od momentu powstania aplikacja Moony Lab została pobrana około 90 tys. razy, a produkty Moony Lab pojawiły się w ponad 60 krajach świata m.in. Tajlandii, Singapurze czy USA. (opr. w)