Świętowanie Niepodległej z prezydentem

Były oficjalne uroczystości, marsze i mniej oficjalne spotkania. Kulminacją całodniowych obchodów była wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Świdniku. Na spotkanie z głową państwa i wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych przyszło ok. 5 tys. osób. Niektórzy mówili nieco złośliwie, że tego dnia to nie Świdnik był koło Lublina, ale Lublin koło Świdnika.
Oficjalne uroczystości w Świdniku rozpoczęły się rano od złożenia kwiatów przy grobie nieznanego żołnierza. Wzięli w nich udział przedstawiciele środowisk kombatanckich, instytucji, władz miejskich, powiatowych i poseł ze Świdnika Artur Soboń. Rano na pl. Konstytucji 3 maja nie brakowało również mieszkańców. Przedstawiciele władz miejskich jeszcze raz przypominali, że wieczorem Świdnik odwiedzi prezydent RP, Andrzej Duda.

Sesja, kwiaty i defilada

W Lublinie obchody Święta Niepodległości rozpoczęły się od uroczystej sesji Rady Miasta Lublin i okolicznościowego wykładu. Chwilę później rozpoczęła się msza święta w intencji ojczyzny w archikatedrze lubelskiej pod przewodnictwem abp Stanisława Budzika.
Część plenerowa obchodów Święta Niepodległości tym razem odbyła się na placu Zamkowym. Towarzyszył jej ceremoniał wojskowy i kompanie honorowe
– Trzeba podkreślić, że niepodległość naszej ojczyzny nie jest wypadową pojedynczych zdarzeń, nie przyjechała pociągiem z Magdeburga, nie została zdobyta kilkadziesiąt lat później jednym tylko skokiem przez stoczniowy mur. Niepodległość jest wypadkową walki, działań, organicznej pracy, wysiłku wielu środowisk i osób – mówił Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski. – Jestem przekonany, że wszystkich nas tutaj, na tym placu Zamkowym, bez jednego choćby wyjątku, pomimo wielu różnic, sporów i waśni, łączy dziś niepodległa Rzeczpospolita Polska, nasze wspólne dobro.
Częścią uroczystości była również defilada kompanii honorowych i przejazd kawalerii konnej. Na całe rodziny, których nie brakowało na placu Zamkowym, czekała także wojskowa grochówka, pokazy grup rekonstrukcyjnych i pojazdów historycznych, a także wystawa sprzętu służb mundurowych. Wszyscy chętni mogli również ruszyć „Szlakiem odzyskania niepodległości”, pośpiewać patriotyczne pieśni czy wziąć udział w grach miejskich.
W dniu Święta Niepodległości wojewoda odwiedził również najstarszą Polkę, 111-letnią Jadwigę Szubartowską.
– W 1918 roku Józef Piłsudski z generałami i z ludem dał nam wolną Polskę. To był człowiek z prawdziwej krwi i kości, prawdziwy żołnierz – wspominała Jadwiga Szubartowska. Podczas spotkania opowiadała również o czasach międzywojennych. – Rząd bardzo dbał o młodzież pracującą, czuło się to. W 1930 roku było coraz lepiej widać, że Polska zaczyna powstawać – mówiła mieszkanka Lublina.

KOD świętował, choć z problemami

Komitet Obrony Demokracji nie miał kłopotów w Lublinie. Jego członkowie i sympatycy zorganizowali marsz, spotkali się na placu Wolności skąd ruszyli ulicą Narutowicza, Hempla i Krakowskim Przedmieściem. Niepodległościowy pochód z flagami zakończył się na placu Teatralnym.
Przedstawiciele KOD planowali również zorganizowanie spotkania w Świdniku, w trakcie wizyty prezydenta RP. Po złożeniu dokumentów w urzędzie miasta okazało się, że zgody nie dostali. – Naszym zdaniem wniosek powinien być złożony na dwa dni przed planowanym zgromadzeniem, czyli do północy 8 listopada – tłumaczył Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.
Inne zdanie w tej kwestii mieli przedstawiciele KOD. – Ustawa mówi nie o żadnych dwóch dniach, ale o 48 godzinach i na tyle wcześniej złożyliśmy nasz wniosek. Zresztą, w taki sam sposób zgłaszaliśmy nasze zgromadzenia już w wielu miejscach i nigdy nie było problemu – odpowiadał Bartosz Sierpniewski, koordynator KOD w województwie lubelskim.
Sprawa trafiła do sądu, który 10 listopada wydał wyrok. Odrzucił odwołanie przedstawicieli komitetu, ale ze względu na niezachowanie procedur przez świdnickich urzędników. Wskazał, że odpowiedź udzielona organizatorowi przez Naczelnika Wydziału w dniu 9.11.2016 r. nie jest w ogóle przewidziana przez przepisy ustawy i nie może być traktowana, jako wyraz formalnego stanowiska organu gminy, jest dokumentem prywatnym autora”, co można przeczytać w uzasadnieniu orzeczenia sądowego.
Ostatecznie więc zwolennicy KOD zebrali się w Świdniku na placu przy fontannie.

Prezydent zaśpiewał

Spotkanie z prezydentem Dudą zostało zaplanowane w plenerze, na pl. Konstytucji 3 maja. Już na długo przed przylotem do Świdnika głowy państwa na plac przychodzili mieszkańcy i goście spoza miasta. – Przyjechaliśmy z Lublina. Rano oglądaliśmy z dziećmi defiladę i pojazdy wojskowe. Teraz chciałbym, żeby mogły zobaczyć prezydenta. Nie wiadomo, kiedy taka okazja się nam powtórzy – mówił Mariusz Góralski, który przyjechał z synami Kubą i Michałem.
Od godz. 17.00 na placu Konstytucji rozpoczęło się wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Wzięły w nich udział dzieci ze świdnickich szkół, chóry i orkiestry. Mieszkańcy otrzymali specjalnie przygotowane na tę okazję śpiewniki i chorągiewki. Po 18.00 na plac Konstytucji przyjechał prezydent Andrzej Duda. Wizytę rozpoczął od złożenia kwiatów pod pomnikiem nieznanego żołnierza i ofiar katastrofy smoleńskiej. Głowę państwa witał w Świdniku burmistrz Waldemar Jakson.

– Dziękuję panu prezydentowi, że zechciał przyjąć nasze zaproszenie i przybyć do miasta z którego „runęła lawina” w 1980 roku w lipcu i rozpoczął się wielki ruch Solidarności – mówił burmistrz. – Przybywając do nas, do Świdnika, przyjechał symbolicznie do wszystkich zwykłych Polaków, do tysięcy małych ojczyzn, które są fundamentem Polski.
Prezydent przypominał wydarzenia sprzed 98 lat, które towarzyszyły odzyskaniu przez Polskę wolności. – Rzeczywiście to jest szczególny dzień w roku, Święto Niepodległej Rzeczy Pospolitej – mówił Andrzej Duda. – To wielkie wydarzenie, które ukształtowało nas i naszą ojczyznę na następne lata.
Prezydent tłumaczył, że przyjechał do Świdnika w dniu 11 listopada, bo walka o wolność ostatecznie nie zakończyła się 98 lat temu.
– Potem też trzeba było walczyć o niepodległość, po 1939 roku, najpierw przeciw okupacji niemieckiej, a potem przeciw komunistycznemu zniewoleniu. Tu, w Świdniku, walczono w lipcu 1980 roku. Jeszcze zanim były strajki gdańskie i szczecińskie, tu robotnicy powiedzieli zdecydowane „nie” – mówił Andrzej Duda.
Przypominał również stan wojenny i „świdnickie spacery”. – To była walka o niepodległość, która doprowadziła nas do wolności, która przyszła w ‘89 roku – przypominał prezydent RP.
Chwilę później rozpoczęła się druga część koncertu patriotycznego. We wspólnym śpiewaniu uczestniczył również Andrzej Duda. Prezydent wzbudzał również ogromne zainteresowanie wśród osób zgromadzonych na placu, którzy przychodzili po autografy i wspólne zdjęcia.
(kal)