Świniarki na Stawskiej Górze

Na „Stawskiej Górze” pasie się stado owiec – świniarek. Zwierzęta wyjadają rośliny zagrażające rzadkiej murawie kserotermicznej rosnącej w rezerwacie.

W 1956 r. na „Stawskiej Górze” (gmina Chełm) powstał rezerwat przyrody o powierzchni 4 ha. Celem była ochrona znajdującego się na pagórze naturalnego zbiorowiska tzw. roślinności kserotermicznej z rzadkimi gatunkami, m.in. dziewięćsiłem popłocholistnym. Rezerwat wchodzi w skład ostoi Natura 2000. Jakiś czas temu naukowcy stwierdzili, że rezerwatowi grozi zarastanie murawy kserotermicznej i zacienienie stanowisk dziewięćsiła.

Zagrożeniem dla roślinnego bogactwa „Stawskiej Góry” pozostawała ekspansja derenia, śliwy tarniny, kaliny koralowej, a także nagromadzenie warstwy materii organicznej, tzw. wojłoku. Rzadkie murawy zaczynały zanikać, ale służby postanowiły temu zaradzić. Rośliny zagrażające murawie kserotermicznej wycinano i ręcznie wyrywano, ale nie przynosiło to większego rezultatu. Najskuteczniejszą formą ochrony muraw kserotermicznych okazał się wypas owiec ras rodzimych – świniarki i uhruskiej.

Wypas owiec prowadzono w latach 2015-2016 w ramach projektu realizowanego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie we współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Lublinie. Zwierzęta podczas wypasu regulowały skład gatunkowy muraw kserotermicznych, wyjadając ekspansywne gatunki łąkowe oraz samosiewki drzew i krzewów, a pozostawiając przy tym rzadkie gatunki roślin.

To był pierwszy tego typu projekt w województwie lubelskim. Rzadkie gatunki zaczęły się odradzać, ale wciąż są zagrożone, więc wypas owiec na „Stawskiej Górze” jest kontynuowany w ramach projektu realizowanego przez Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie. Liczące ponad dwadzieścia owiec stado rasy świniarka wypasane jest na „Stawskiej Górze” od maja.

Zwierzęta pozostaną tu co najmniej do końca września. Są własnością Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, ale pochodzą z hodowli Dydaktyczno-Badawczej Stacji Małych Przeżuwaczy w Bezku w gminie Siedliszcze. Owce mają opiekuna, który ich dogląda, dowozi im wodę i ewentualnie paszę. Nocują w specjalnie dla nich ustawionym namiocie.

– Stosowana mechaniczna wycinka drzew i krzewów, pojawiających się w wyniku niekontrolowanej sukcesji, nie należała do najbardziej efektywnych metod ochrony ze względów zarówno ekonomicznych jak i organizacyjnych – mówi prof. dr hab. Tomasz Gruszecki, kierownik Zakładu Hodowli Małych Przeżuwaczy i Stacji Badawczej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. – Stosując ekstensywny wypas owiec, bydła lub koni ras rodzimych można przywracać do stanu pierwotnego tereny cenne przyrodniczo i krajobrazowo, które uległy degradacji.

Taka metoda czynnej ochrony środowiska przyrodniczego daje szanse na zwiększenie bioróżnorodności siedlisk, ochronę zasobów genetycznych zwierząt gospodarskich, odtwarzanie elementów krajobrazu rolniczego, zachowanie dziedzictwa kulturowego regionów typowo rolniczych, zwiększenie atrakcyjności turystycznej terenów chronionych, podniesienie świadomości ekologicznej wśród miejscowej społeczności i turystów. (mo, fot. Krzysztof Patkowski)