Syrop reglamentowany

Z początkiem 2017 roku weszły w życie przepisy ograniczające dystrybucję leków zawierających określone substancje psychoaktywne. Niektóre środki na przeziębienie można kupować teraz tylko po jednym opakowaniu.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, leki zawierające pseudoefedrynę, kodeinę i dekstrometorfan od 1 stycznia br. są sprzedawane w aptekach w ściśle określonych ilościach. Aptekom, które nie będą stosować się do nowych przepisów, grożą wysokie kary finansowe.
Substancje psychoaktywne stosuje się w lekarstwach na przeziębienie i kaszel, jednak po zażyciu w większych ilościach mogą wywoływać uczucie euforii, a w niektórych przypadkach nawet halucynacje. Przyjmowanie ich systematycznie przez dłuższy okres może prowadzić do silnego uzależnienia.
– Najwięcej tego typu specyfików kupowali obywatele Ukrainy – mówi pani Magda, chełmska farmaceutka. – Często brali po kilkadziesiąt opakowań środków na kaszel czy przeziębienie. Na Ukrainie większość leków zawierających kodeinę jest wydawana jedynie na receptę. Dlatego zaopatrywanie się w Polsce i wywożenie tych środków za naszą wschodnią granicę to bardzo opłacalny biznes.
Chociaż zmiany prawne zahamowały masowy wykup leków z substancjami psychoaktywnymi, to jednocześnie utrudniły życie wielu ludziom. Osoby wyjeżdżający za granicę nie mogą kupić leków na zapas. Może się też zdarzyć, że komuś, kto potrzebuje środka na przeziębienie i środka na kaszel, a zawartość substancji psychoaktywnych w tych specyfikach przekracza dopuszczalny limit, farmaceuta nie będzie mógł sprzedać obu specyfików, a chory będzie musiał wybierać, czy leczyć przeziębienie czy kaszel. Ludzie nie rozumieją dlaczego zwykły środek na kaszel podlega ograniczeniom sprzedaży, ponieważ nie zdają sobie sprawy, jakie skutki uboczne może wywołać zażycie go w większej dawce. – Według mnie producenci farmaceutyczni powinni umieszczać widoczne ostrzeżenia na opakowaniach swoich produktów informujące o działaniu psychoaktywnym i możliwości uzależnienia – uważa pani Magda.
Nowe przepisy nie powstrzymują jednak lekomanów zaopatrujących się w aptekach w środki na własny użytek. Nadal przychodzą osoby uzależnione i kupują lekarstwa, by się nimi odurzać. Nie mogą kupić więcej niż jedno opakowanie, więc odwiedzają wiele aptek. (sr)