Szkoły po nowemu

Radni jednogłośnie udzielili absolutorium Joannie Jabłońskiej, wójt gminy Leśniowice. Emocje podczas sesji wzbudziła m.in. kwestia oświaty, w tym dojazdów dzieci do szkół.

Sprawozdanie finansowe oraz z wykonania budżetu za 2018 rok radni przyjęli jednogłośnie. Bez głosu sprzeciwu udzielili też wotum zaufania i absolutorium wójt Joannie Jabłońskiej. To były najważniejsze uchwały podjęte podczas wtorkowej sesji.

– Początki naszej kadencji nie były łatwe, ale zakończyliśmy ubiegły rok tak, jak potrzeba mówiła wójt Jabłońska. – Przed nami dużo pracy. Wszystko zależy od pieniędzy. Staramy się pozyskiwać dotacje, na które składamy wnioski.

Wójt Jabłońska informowała radnych o złożonym do ministerstwa sportu wniosku o dotację na budowę sali gimnastycznej w szkole w Leśniowicach. Mówiła też o pozyskanych ostatnio dotacjach na potrzeby OSP Leśniowice oraz OSP Plisków, także na budowę tzw. otwartą strefy aktywności, czyli m.in. placu zabaw i siłowni w Majdanie Leśniowskim (ma powstać do 15 sierpnia br.).

Rewolucja w szkołach

Emocje wywołał punkt dotyczący ustalenia sieci szkół podstawowych. Od września liczba podstawówek w gminie spadnie z czterech do dwóch – w Sielcu i Leśniowicach, prowadzonych przez stowarzyszenie. Budynki szkół są przygotowywane na przyjęcie większej liczby uczniów. Ks. Jacenty Sołtys, radny gminy Leśniowice, zaapelował, aby stworzyć im jak najlepsze warunki tak, aby nie wybierali szkół poza gminą. Poruszono też temat nauczycieli.

– Złych warunków nauczyciele nie mają. Zmniejszono im pensum z 24 na 20 godziny, aby można było zatrudnić nauczycieli z pozostałych dwóch szkół. Pojedyncze osoby nie przyjęły takich warunków – mówiła wójt Jabłońska.

Rozgorzała też dyskusja na temat dowozu dzieci do szkół.

– W poprzednich latach zdarzało się, że autobus jechał i wiózł jedne dzieci, a inne w tym czasie szły na piechotę. Patrzyły, jak autobus je mija a koledzy sobie wygodnie jadą – mówił jeden z radnych.

Radna Jolanta Harmata zwróciła uwagę, że takie dziecko widocznie nie miało wykupionego biletu.

– Dowozy odbywały się dotąd na innych warunkach: obowiązywały bilety – mówiła wójt Jabłońska. – Chcemy, aby teraz było inaczej. Jeśli nam się uda, będziemy opłacać przejazdy z kilometra.

Kolejną dyskusję wywołała radna Barbara Jamróz, która poruszyła sprawę mieszkającej w budynku byłej lecznicy dla zwierząt kobiety.

– Ta pani wciąż porusza temat swojego mieszkania, ona przez to nerwowo się wykończy. Co z nią będzie? – pytała radna Jamróz.

Wójt Jabłońska odpowiedziała, że kobieta, o której mowa nie może mieszkać w budynku byłej lecznicy, bo nie nadaje się on do użytku, stwarza zagrożenie i dlatego urzędnicy wkrótce znajdą jej inne lokum. Z kolei ks. Jacenty Sołtys zasugerował, że opuszczony budynek byłej szkoły w Poniatówce niszczeje, a „przecież tyle ludzi potrzebuje mieszkań”.

– Nie możemy zrobić po raz kolejny tego, co jest w przypadku pani mieszkającej w byłej lecznicy dla zwierząt, o której przed chwilą rozmawialiśmy – stwierdził Grzegorz Dudczak, zastępca wójta gminy Leśniowice. – Budynek nie spełnia podstawowych wymogów bezpieczeństwa i jak coś się stanie, to my za to odpowiadamy. Tak samo jest w innych przypadkach – trzeba najpierw budynek wyremontować albo sprzedać, aby ktoś wyremontował i dopiero wtedy wykorzystać go na cele mieszkaniowe. (mo)