Ta sama śpiewka

Chełmianie znów skarżą się na długie kolejki w banku PKO przy ul. Dreszera. – Czekałem w kolejce dwie godziny, a i tak nic nie załatwiłem – mówi nasz Czytelnik. Bank, jak zwykle, przeprasza. Tłumaczy się zbyt małą liczbą pracowników i zapewnia, że wiosną powinno się to zmienić.

Do naszej redakcji wiąż płyną skargi dotyczące długich kolejek w Banku PKO BP przy ul. Dreszera w Chełmie.
– Nieważne czy pójdzie się tam rano, czy po południu – wiecznie jest ten sam problem. Trzeba niemiłosiernie długo czekać. Ostatnio chciałem wypłacić pieniądze. Chodziło o większą sumę, więc bankomat nie wchodził w grę. Poszedłem rano, stałem w kolejce ponad dwie godziny, a i tak nic nie załatwiłem. Kolejka przede mną posuwała się bardzo wolno. Zdenerwowałem się i w końcu stamtąd wyszedłem. Postanowiłem, że pójdę tam po niedzieli – skarży się jeden z Czytelników z Chełma.
Nasz rozmówca zwraca też uwagę, że zazwyczaj otwarta jest tylko połowa z 6 bankowych kas.

– Przede mną w kolejce stała starsza pani o lasce. Przyszła po emeryturę. Czy tak powinno się traktować swoich klientów? To nie chodzi o to, że pracownicy banku siedzą bezczynnie. Chodzi o to, że jest ich za mało. Bank powinien zwiększyć obsługę – uważa chełmianin.
Jego uwagi przekazaliśmy do Biura Prasowego Banku, które jak zwykle tłumaczy się problemami kadrowymi.
– Prowadzony jest proces rekrutacji nowych pracowników, którzy będą mogli prowadzić obsługę klientów. Mamy nadzieję, że na początku drugiego kwartału roku możliwa będzie praca na dwie zmiany. Do tego czasu nowi pracownicy odbędą odpowiednie szkolenie. Klientów oddziału przepraszamy za wszystkie niedogodności z tym związanie – mówi Joanna Fatek z Biura Prasowego PKO BP.
Skargi klientów oddziału Banku PKO BP Bank przy ul. Dreszera to żadna nowość. Już na przełomie lipca i sierpnia ubiegłego roku do naszej redakcji przychodzili i telefonowali Czytelnicy, skarżący się głównie na długi czas oczekiwania na obsługę.
– Jak to jest, że polski bank, który każdego roku wypracowuje wielomilionowe zyski, przez pół roku prowadzi rekrutację pracowników? W Chełmie i regionie jest wiele młodych i wykształconych ludzi, którzy byliby wniebowzięci mając taką pracę, więc nie sądzę, aby brakowało chętnych. Czy naprawdę ten „proces rekrutacji” musi trwać, aż tak długo. Ciągle ta sama śpiewka. Taki duży bank, a nie dba o klientów. Wstyd! – mówi nasz Czytelnik. (kw)