Tarcza już nie chroni dłużników a problemów przybyło

Coraz więcej nieruchomości w naszym regionie trafia na licytacje komornicze. To pokłosie uwolnienia egzekucji wstrzymanych przez pandemię koronawirusa. Ale komornicy z Chełma spodziewają się, że w przyszłym roku czekać ich będzie jeszcze więcej pracy z powodu galopującej inflacji i rosnących stóp procentowych, które wpędzają ludzi w spiralę zadłużenia.

W serwisie internetowym Krajowej Rady Komorniczej jest prawie 200 ogłoszeń o licytacjach nieruchomości dłużników z województwa lubelskiego. Kilkadziesiąt ofert dotyczy mieszkańców naszej okolicy, tj. miast i powiatów chełmskiego, włodawskiego i krasnostawskiego. Ewidentnie widać, że pojawia się coraz więcej licytacji.

– W związku z pandemią koronawirusa obowiązywała tarcza antykryzysowa 3.0, która dawała ochronę dłużnikom i praktycznie wstrzymała przeprowadzanie egzekucji z nieruchomości i eksmisji z mieszkań – mówi nam jeden z chełmskich komorników. – Teraz tarcza przestała obowiązywać i pojawiło się dużo licytacji, które nawarstwiły się w tym czasie.

Niektórzy mogli pomyśleć, że rosnąca liczba licytacji to już skutek kryzysu gospodarczego, galopującej inflacji i rosnących rat kredytów, które mocno dały się we znaki zadłużonym Polakom. Ale zdaniem komorników licytacje z tego powodu pojawią się w przyszłym roku.

– Cała procedura licytacyjna jest długa i skomplikowana. Od momentu wszczęcia do przeprowadzenia licytacji mija co najmniej rok – mówi Agata Styk-Świć, komornik z Chełma. Dlatego wysypu licytacji komornicy spodziewają się w przyszłym roku. Tym bardziej, że samych wniosków o wszczęcie egzekucji z nieruchomości wniesiono w tym roku więcej niż w latach poprzednich.

Nie brakuje też chętnych na zakup nieruchomości od komorników. Zachęca cena wywoławcza, która jest niższa od wartości rynkowej. Ale nie wszystko łatwo się sprzedaje. – Najwięcej pytań jest o małe mieszkania, a bardzo trudno sprzedają się domy. Kupujący omijają przeważnie nieruchomości, które mają swoich lokatorów. Ich eksmisja to dodatkowa i żmudna procedura. A nie każdy, nawet widząc dobrą cenę, chce robić interes na cudzych kłopotach – mówią komornicy. (bf)