Targnęli się na własne życie

Dwóch mieszkańców Świdnika w odstępie zaledwie kilku dni targnęło się na swoje życie. Niestety, jeden z nich skutecznie. Drugiego udało się odratować.


To pierwszej z tragedii doszło w sobotę 23 czerwca. Świdniccy policjanci otrzymali informację, że w jednym z mieszkań w Świdniku mężczyzna próbuje odebrać sobie życie. Pod wskazany adres natychmiast wysłano karetkę pogotowia, straż i oczywiście policjantów. Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy. Dobijali się do środka, ale nikt nie otwierał. Wyważyli drzwi. W mieszkaniu znaleźli nieprzytomnego 39-latka. Miał mieć podłączoną kroplówkę ze strzykawką, w której była jakaś substancja.

Strażacy rozpoczęli resuscytację, którą po chwili przejęli ratownicy medyczni. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon. Przybyły na miejsce prokurator wstępnie wykluczył udział w zdarzeniu osób trzecich.

Trzy dni później, także w Świdniku, jedna z mieszkanek wezwała służby ratunkowe na pomoc próbującemu popełnić samobójstwo mężczyźnie. Desperat nałykał się tabletek i popił je alkoholem. Na miejsce natychmiast została skierowana policja, straż pożarna i karetka. Funkcjonariusze przez zamknięte drzwi nawiązali kontakt z desperatem i przekonali go do ich otworzenia. O własnych siłach wyszedł z mieszkania. Został oddany pod opiekę załodze pogotowia, która zabrała go do szpitala. (mg)