To było samobójstwo

Matka znalezionego przed niespełna dwoma tygodniami martwego Ariela J. jest przekonana, że jej syna zamordowano z zimną krwią. Nic jednak na to nie wskazuje.

 

Ciało Ariela J. znaleziono w jego mieszkaniu przy ul. Bydgoskiej. Powiesił się w łazience. Matka 36-latka nie wierzy w to, jest przekonana, że ktoś zabił jej syna. Liczy, że prokuratura rozpocznie śledztwo w tej sprawie.
– Po oględzinach zewnętrznych lekarz nie zasugerował badań o pełną sekcję zwłok, stwierdzając bez cienia wątpliwości, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie – mówi Andrzej Lebiedowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Chełmie.
Nie było śladów walki, a drzwi mieszkania były zamknięte od wewnątrz (policjanci musieli wchodzić przez okno do środka). W domu leżały też wszystkie wartościowe przedmioty, pieniądze i spore ilości narkotyków, nic nie zostało skradzione. (pc)