Trener Ignaciuk wraca do Brata

Po ponad półrocznej przerwie na ławkę trenerską Brata Cukrownik Siennica Nadolna wraca Andrzej Ignaciuk. Zastąpi Waldemara Koguta. – Dziękujemy panu Kogutowi za doprowadzenie zespołu do piątego miejsca na półmetku ligi, mimo problemów, z jakimi przyszło nam się zmierzyć – mówi Stanisław Lubaś, prezes Brata.


Andrzej Ignaciuk rozstał się z Bratem po bardzo udanym sezonie 2018/2019. Zespół z Siennicy Nadolnej długo liczył się w walce o zwycięstwo w chełmskiej okręgówce. Dopiero pod koniec rozgrywek podopieczni Ignaciuka pozwolili, by najgroźniejszy rywal – Sparta Rejowiec Fabryczny odskoczył na kilka punktów.

Brat zakończył sezon na drugiej pozycji, w 26 meczach zanotował 18 zwycięstw, trzy remisy i doznał pięć porażek. Dla zarządu klubu było oczywistym, by przedłużyć umowę z Ignaciukiem na kolejny sezon, ale niespodziewanie trener sam zrezygnował z posady. – Straciliśmy nie tylko dobrego trenera, ale i podstawowego zawodnika – żalił się wówczas Stanisław Lubaś, prezes Brata. Przypomnijmy, że podczas ósmej Piłkarskiej Gali ChOZPN, Ignaciuk został wybrany na najlepszego pomocnika i zawodnika chełmskiej ligi okręgowej w 2018 r. Do sezonu 2019/2020 piłkarze z Siennicy Nadolnej przygotowywali się już pod okiem Waldemara Koguta.

I zaczęli go nie najlepiej. W pierwszej kolejce przegrali z Granicą Dorohusk 1:2, a w drugiej zremisowali z Orłem Srebrzyszcze 2:2. Co prawda w trzeciej w końcu wygrali (1:0 z Hetmanem Żółkiewka), ale w czwartej sensacyjnie ulegli beniaminkowi Bugowi Hanna 2:3. Symptomem, że mogą grać lepiej był remis 2:2 z faworyzowanym Startem Krasnystaw. I rzeczywiście Brat zaczął wygrywać, mimo, że miał spore problemy kadrowe. Przez kilka spotkań grał np. bez nominalnego bramkarza, a między słupkami z konieczności stał Kamil Jopek. Ostatecznie podopieczni W. Koguta zakończyli rundę jesienną na piątym miejscu z 23 punktami. Do lidera Unii Białopole tracą jednak aż 10 punktów.

– Zaraz po zakończeniu tej rundy udało się nam namówić Andrzeja Ignaciuka, by do nas wrócił – mówi Lubaś. Tym samym W. Kogut przestał pełnić funkcję trenera Brata. – Za doprowadzenie zespołu do piątego miejsca w lidze w rundzie jesiennej, pomimo problemów w klubie, należą mu się słowa uznania oraz podziękowania za włożoną pracę – podkreśla Lubaś. (kg)