Czego kibice mogą spodziewać się po Chełmiance w rundzie wiosennej III ligi? – Przede wszystkim zrealizowania celu, którym jest awans do drugiej ligi – mówi trener Ireneusz Pietrzykowski w rozmowie opublikowanej na stronie klubu.
Kilka dni temu na stronie internetowej Chełmianki Chełm pojawiła się rozmowa z trenerem Chełmianki Ireneuszem Pietrzykowskim. Przypomnijmy. Po rundzie wiosennej (i dwóch spotkaniach awansem z rundy wiosennej), Chełmianka jest trzecia w tabeli III ligi, ale do lidera, Avii Świdnik, traci zaledwie dwa punkty. W rozmowie z portalem chelmianka.pl Pietrzykowski przyznaje, że czuje z tego powodu niedosyt. Mówi, że runda nie układała się po jego myśli.
– Podzieliłbym ją na trzy etapy. W czterech pierwszych meczach zanotowaliśmy cztery zwycięstwa i mieliśmy na koncie komplet punktów, gdzie wygrywaliśmy bardziej indywidualną jakością zawodników. Później, drugi etap, gdzie doznaliśmy i porażek i remisowaliśmy. Był to słabszy okres naszej gry, ponieważ oprócz słabych wyników mało było takiej gry, która by nas satysfakcjonowała. Wtedy trochę zmieniliśmy założenia treningowe, zaczęliśmy inaczej funkcjonować w tygodniu, co przyniosło efekt w ostatniej fazie rundy. Od meczu z Wiślanami Skawina, niestety przegranego, gra zaczęła wyglądać lepiej. W ostatnich siedmiu spotkaniach pięć razy wygrywaliśmy i zanotowaliśmy dwa remisy. Patrząc na to, że dość długo goniliśmy czołówkę, to dobrze, że na końcu tracimy tylko dwa punkty do lidera. Niemniej, na pewno chcieliśmy osiągnąć więcej – stwierdził trener Chełmianki.
Pietrzykowskiemu najbardziej żal spotkania z Wisłoką Dębica. Chełmianka grała bardzo dobrze, kreowała sytuacje, ale skończyło się wynikiem 0:0. – Ze względu na końcówkę rundy, gdy punkty zaczęły ważyć więcej, to na pewno żal jest tego meczu, że nie udało się go skończyć zwycięstwem. Poza tym na pewno szkoda remisu z Avią czy Świdniczanką, ponieważ były to spotkania, w których powinniśmy zgarnąć trzy punkty – mówi Pietrzykowski.
Dalej trener Chełmianki stwierdza, że najbardziej zadowolony jest z gry obronnej zespołu. Na razie Chełmianka straciła najmniej (razem z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) bramek w lidze – 18. Warto w tym miejscu zauważyć, że nie najlepiej jest za to w ataku. Chełmianka strzeliła w 19. kolejkach 30 bramek. Dla porównania lider Avia – 46, a wicelider KSZO – 41. Aż 11 bramek więcej od zespołu z Chełma mają też np. szósta w tabeli Siarka Tarnobrzeg oraz dwunasta Wisła II Kraków (tyle, że rezerwy Wisły dały sobie wbić aż 39 goli). Pietrzykowski przyznaje, że w przerwie zimowej w Chełmiance może się dojść do „czterech, może pięciu wychodzących i przychodzących ruchów”. – W przypadku odejść zawodników należy spodziewać się, że klub opuszczą ci, którzy notowali niewiele minut. Z kolei w ich miejsce będziemy próbowali pozyskać zawodników, którzy realnie włączą się do walki o pierwszy skład – mówi trener naszego III-ligowca.
A czego kibice mogą spodziewać się po Chełmiance w rundzie wiosennej? – Przede wszystkim zrealizowania celu, którym jest awans do drugiej ligi. A oprócz tego takiej gry, która będzie zadowalała wszystkich, czyli dominacji na boisku, utrzymania wysokiego poziomu w fazie z piłką czy płynności. Chcemy stwarzać wiele sytuacji i zdobywać dużo bramek. Wierzę, że końcówka rundy jesiennej pokazała, że jeśli chodzi o jakość naszej gry idziemy w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że wiosną to potwierdzimy, a dodatkowo dołożymy kolejne pozytywne aspekty – czytamy na stronie chelmianka.pl. (kg, fot. Chełmianka Chełm)
Już 5 stycznia 2026 r. zawodnicy Chełmianki wrócą do treningów i rozpoczną przygotowania do rundy wiosennej w III lidze. W okresie przygotowawczym rozegrają kilka sparingów. Oto one: 17 stycznia – Stal Mielec (wyjazd), 24 stycznia – Górnik Łęczna (wyjazd), 31 stycznia – Stal Rzeszów (wyjazd), 14 lutego – Pogoń-Sokół Lubaczów (dom), 21 lutegon – ŁKS Łomża (Otwock).

































