Uciekł w drodze na psychiatrię

Co za noc. Najpierw policjanci szukali wzdłuż ul. Rejowieckiej pijanej uciekinierki ze szpitala, a po północy dostali kolejne wezwanie do kolejnego zbiega. 29-latek uciekał i przeskakiwał przez kolejne ogrodzenia posesji w obawie przed zamknięciem na psychiatrii.

W nocy z czwartku na piątek (26/27 września) pogotowie ratunkowe dostało wezwanie do pobudzonego 29-latka z Włodawy. Mężczyzna miał myśli samobójcze i powtarzał, że chce się zabić. Karetka przewiozła pacjenta na chełmski SOR, skąd miał trafić na oddział psychiatryczny. Jednak w drodze na oddział 29-latek uciekł sanitariuszom.

– Z informacji, jakie po północy otrzymał dyżurny komendy, wynikało, że zaginiony z myślami samobójczymi oddalił się ze szpitala. W jednostce ogłoszony został alarm. Liczyła się każda chwila – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Radiowóz krążył wzdłuż ul. Rejowieckiej, a 29-latek chował się przed policją w krzakach i za budynkami, przeskakując przez kolejne ogrodzenia prywatnych posesji. – Poszukiwania zakończyły się szczęśliwie, a funkcjonariusze znaleźli zaginionego pomiędzy zabudowaniami. Mężczyzna nie posiadał obrażeń. Z uwagi na zaistniałą sytuację został przekazany pod opiekę lekarzy – tłumaczy podkom. Czyż. (pc)