Uciekł ze szpitala po trepanacji czaszki

W środę (19 grudnia) dyżurny chełmskiej komendy odebrał wyjątkowo niecodzienne zgłoszenie. Rankiem na stanowisko Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwoniła po pomoc mieszkanka osiedla Cementownia – jak mówiła, w jej domu przebywa mężczyzna, który samodzielnie oddalił się ze szpitala świeżo po… trepanacji czaszki.

Zdezorientowana i lekko przestraszona kobieta nie wiedziała, co robić.

Policjanci od razu udali się na miejsce, a do pomocy wezwali załogę pogotowia. Gdy ratownicy dotarli do mieszkania, mężczyzna oświadczył, że wyszedł ze szpitala, bo dobrze się czuł – nic mu nie dolegało, więc nie widział sensu w dalszym przebywaniu na oddziale. Ku jego niechęci karetka przewiozła pacjenta z powrotem do szpitala. (pc)