Uciekła przed zwierzęciem, wpadła do rowu

Do groźnego zdarzenia doszło w piątek rano w Bończy (gmina Kraśniczyn). Kierująca mercedesem, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, wpadła do przydrożnego rowu. Ma złamaną rękę.

W piątek (27 września) przed 6.00 w miejscowości Bończa kierująca osobowym mercedesem 30-letnia obywatelka Ukrainy, próbując uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, które wtargnęło na jezdnię, zjechała do rowu. – W skutek zdarzenia kobieta i podróżujący z nią 39-letni mężczyzna trafili do szpitala. Po badaniach okazało się, iż 30-latka ma m.in. poważy uraz ręki – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji.

Wszystko wydarzyło się tak szybko, a 30-latka była w takim szoku, że sama do końca nie wie, jakie zwierzę nagle pojawiło się jej przed maską. – To mógł być łoś albo sarna – dodaje Wasilewski. Policjanci wyjaśniają dokładne przyczyny i przebieg zdarzenia. Wiadomo, że obydwie osoby podróżujące mercedesem były trzeźwe. (kg)