Uczeń terroryzuje podstawówkę. Rodzice piszą petycję

Podatki lokalne w gminie Rudnik pozostaną w przyszłym roku na dotychczasowym poziomie. Na ostatniej sesji radni jednogłośnie poparli projekty uchwał w tej sprawie zgłoszone przez wójta Pawła Kucharczyka. O ile wszystkie uchwały przeszły jednomyślnie i praktycznie bez dyskusji, to twardszy orzech do zgryzienie samorządowcy mieli w przypadku petycji złożonej przez rodziców uczniów SP w Rudniku.

Sporą część ostatniej sesji Rady Gminy Rudnik zajęła prezentacja utworzenia na terenie Rudnika i gmin sąsiednich Kraszczadzkiego Parku Krajobrazowego. Przedstawił ją Członek Zarządu Województwa Lubelskiego Marcin Szewczak. Pochodzący z Gorzkowa Szewczak jest gorącym zwolennikiem i propagatorem tego projektu, przekonując, że dałby on szansę rozwoju turystyki na terenie krasnostawskich gmin, wzorem Roztocza. Władze gminy i radni po obejrzeniu prezentacji i wysłuchaniu argumentów przychylnie odnieśli się do pomysłu. Następnie radni jednogłośnie przyjęli uchwałę o przystąpieniu gminy do tworzonego przez krasnostawskie samorządy Stowarzyszenia Lokalna Organizacja Turystyczna „Kraszczady”.

Zgodni byli również w sprawie niepodnoszenia w przyszłym roku stawek lokalnych podatków – na niezmienionym poziomie pozostanie podatek rolny, od nieruchomości, leśny i od środków transportu. Nie bardzo wiedzieli za to, jak odnieść się do petycji, jaką do wójta i rady gminy skierowali rodzice uczniów Szkoły Podstawowej w Rudniku. Jej autorzy wnoszą o pilne zamontowanie monitoringu wizyjnego obejmującego pomieszczenia w szkole i wokół budynku. Swój apel rodzice uzasadniają aktami agresji jakich wobec ich dzieci dopuszcza się jeden z uczniów, z którym w szkole nikt nie potrafi sobie poradzić. Jak piszą rodzice problem zgłaszany był dyrekcji, a nawet Kuratorium, ale nie przyniosło to żadnego efektu.

– Monitoring pełniłby funkcję prewencyjną, ograniczał ryzyko przemocy i wandalizmu i umożliwiałby szybkę reakcję na takie zagrożenia, a także stanowił materiał dowody, pozwalający ustalić przebieg zdarzeń w sposób bezsporny. Tu chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Oczekujemy, że gmina weźmie odpowiedzialność za tę sytuację, podejmie realne działania i pozytywnie rozpatrzy nasz wniosek – napisali autorzy petycji.
O ile problemy, jakie sprawia jeden z uczniów podstawówki w Rudniku, były już znane władzom gminy i przynajmniej części radnych, to sama petycja o założenie w szkole monitoringu była zaskoczeniem.

W dyskusji nad petycją pojawiły się wątpliwości czy montaż kamer w szkole byłby zgodny z prawem, które np. zabrania instalowania ich w salach dydaktycznych. Czy w ogóle monitoring faktycznie pomógłby w rozwiązaniu problemu i czy jest on aż tak poważny, że wymaga takich inwestycji? Wójt Kucharczyk nie wykluczył, że gmina przychyli się do wniosku rodziców, choć jak zaznaczył takich środków nie wygospodaruje w tym roku i nie przywidziano ich w projekcie przyszłorocznego budżetu, który został przygotowany jeszcze przed wpłynięciem petycji. Ostatecznie zdecydowano, że sprawa rozstanie dogłębnie przeanalizowana na najbliższej komisji oświaty, po której gmina ustosunkuje się do petycji. Do sprawy wrócimy. Rd