Ukradł, teraz musi naprawić

Zwinął auto burmistrzowi, żeby pojechać nim nad Jezioro Białe. Po drodze nie zapanował nad samochodem i uszkodził jego bok. 19-letni mieszkaniec gminy Wojciechów przyznał się do wszystkiego i w ubiegłym tygodniu dobrowolnie poddał się karze.

Zgłoszenie o kradzieży należącego do burmistrza Citroena C5 włodawscy funkcjonariusze przyjęli w połowie sierpnia. Warty 30 tys. zł samochód został skradziony z jednego z miejskich parkingów. W aucie burmistrz Wiesław Muszyński zostawił skórzany portfel z dokumentami, kartami bankomatowymi oraz pieniędzmi. Jeszcze tego samego dnia kryminalni zatrzymali mężczyznę, którego podejrzewali o dokonanie przestępstwa. Okazał się nim 19-letni mieszkaniec gminy Wojciechów.

Sprawca przyznał się do popełnionego czynu. Tłumaczył, że chciał dojechać do znajomych znajdujących się w Okunince, a nie miał przy sobie pieniędzy. Gdy zauważył Citroena, pojechał nim nad Jezioro Białe. Auto burmistrza odnalazło się w Okunince. Było zaparkowane obok kościoła. Miało też widoczne uszkodzenia – wgnieciony i zarysowany niemal cały lewy bok.

– W ubiegłym tygodniu Prokuratura Rejonowa we Włodawie zakończyła śledztwo w tej sprawie. Podejrzany o to przestępstwo 19-latek dobrowolnie poddał się karze. Sąd wydał wyrok 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 1200 zł grzywny, dozór kuratora oraz naprawienie szkody w całości – wylicza Jolanta Sołoducha, szefowa włodawskich śledczych. (bm)