Umierała z głodu!

Przez kilka dni leżała na podłodze we własnym mieszkaniu. Wycieńczona, niedożywiona i schorowana nie dała rady się podnieść. Dlaczego wcześniej nikt z rodziny i sąsiadów nie zainteresował się losem 66-letniej kobiety?

(23 lipca) W poniedziałek po południu do stacji ratownictwa medycznego dotarł sygnał z Rożdżałowa (gmina Chełm). Jak wynikało ze zgłoszenia pod numer alarmowy, od kilku dni nikt nie widział jednej z mieszkanek, 66-letniej kobiety. Wreszcie ktoś podszedł pod okna jej domu i dostrzegł ją leżącą na podłodze.

Pod wskazany adres natychmiast wysłano karetkę i patrol policji. Do pomocy w wyważaniu drzwi przyjechali również strażacy. Po wejściu do środka okazało się, że kobieta, która chorowała m.in. na cukrzycę, na szczęście jeszcze żyła. Była jednak skrajnie wyczerpana z głodu. Natychmiast została przetransportowana na szpitalny oddział ratunkowy, a policjanci skontaktowali się z synem kobiety, by ten zabezpieczył mieszkanie i zajął się zwierzętami matki.

Jak zapewniają pracownicy gminnego ośrodka pomocy, wcześniej nie dotarł do nich żaden sygnał o potrzebującej opieki mieszkance wsi. (pc)