Utonął, bo nie umiał pływać i był pijany

W ubiegłym tygodniu Prokuratura Rejonowa we Włodawie umorzyła postępowanie w sprawie śmierci 56-letniego mieszkańca Orchówka (gm. Włodawa). Mężczyzna utonął pod koniec czerwca w stawie po żwirowni. Nie umiał pływać i był pijany. Do wody wszedł, by się ochłodzić.

25 czerwca 56-letni mieszkaniec Orchówka wybrał się ze znajomymi nad staw po byłej żwirowni. Wcześniej wraz z kolegami pił alkohol. Z relacji świadków wynika, że w pewnej chwili 56-latek oddalił się od grupy. Gdy długo nie wracał, znajomi zaczęli go wołać i szukać. Niestety znaleźli tylko ubranie oraz telefon komórkowy na brzegu żwirowiska. Mężczyzny nigdzie nie było widać. Dopiero strażacy wyłowili ciało 56-latka z wody, a lekarz przybyły na miejsce mógł jedynie stwierdzić zgon mieszkańca Orchówka. W ubiegłym tygodniu Prokuratura Rejonowa we Włodawie umorzyła postępowanie prowadzone w tej sprawie. – Nie stwierdziliśmy, by do śmierci mężczyzny przyczyniły się inne osoby. Zgon nastąpił wskutek utonięcia, 56-latek nie umiał pływać, a w chwili śmierci był pod działaniem alkoholu – był to więc nieszczęśliwy wypadek – mówi Jolanta Sołoducha, wiceszefowa włodawskiej prokuratury. (bm)