V LIGA. Wygrane faworytów

Czołowe drużyny chełmskiej okręgówki – Unia Białopole, Start Krasnystaw i Sparta Rejowiec Fabryczny – zgodnie wygrały swoje spotkania. Podopieczni Waldemara Koguta najedli się strachu, ale wywieźli trzy punkty z Kraśniczyna, wygrana Startu nad Ogniwem również była skromna, a Sparta co prawda pokonała Orzeł5:2, ale wynik nie do końca oddaje to co działo się na boisku. Czwarty w tabeli Brat rozbił w Siennicy Nadolnej 9:3 zamykającego tabelę Hutnika Ruda Huta, pewnie wygrał też Ruch (w Izbicy z Granicą Dorohusk).

Hokejowy wynik zanotowano w Fajsławicach gdzie Frassati pokonało 7:4 Spółdzielcę Siedliszcze. Największą niespodzianką ostatniego weekendu była przegrana Hetmana z Unią Rejowiec i to w Żółkiewce. Czołowe drużyny chełmskiej okręgówki – Unia Białopole, Start Krasnystaw i Sparta Rejowiec Fabryczny – zgodnie wygrały swoje spotkania. Podopieczni Waldemara Koguta najedli się strachu, ale wywieźli trzy punkty z Kraśniczyna, wygrana Startu nad Ogniwem również była skromna, a Sparta co prawda pokonała Orzeł5:2, ale wynik nie do końca oddaje to co działo się na boisku. Czwarty w tabeli Brat rozbił w Siennicy Nadolnej 9:3 zamykającego tabelę Hutnika Ruda Huta, pewnie wygrał też Ruch (w Izbicy z Granicą Dorohusk). Hokejowy wynik zanotowano w Fajsławicach gdzie Frassati pokonało 7:4 Spółdzielcę Siedliszcze. Największą niespodzianką ostatniego weekendu była przegrana Hetmana z Unią Rejowiec i to w Żółkiewce. Oto komplet wyników i tabela po ósmej kolejce: RUCH IZBICA – GRANICA DOROHUSK 3:0 (1:0)1:0 – Jasiński (9), 2:0 – Lewandowski (67), 3:0 – Gałka (90).RUCH: Pastuszak – Kaszak, Lewandowski (90 Smyk), Antoniak (67 Kornaś), Hopko (83 Bożko), Gałka (90 Orkiszewski), Jasiński, Beda, Nizioł, Wlizło, Pawlak (46 Maciej Śliwa). Trener – Andrzej Rycak. GRANICA: Kopeć – Furmaniak, Marek Grzywna, Niemiec, Zagoła, Michał Grzywna (46 Krupa), Słomka, Jeleń (27 Sokołowski), Olęder, Giedz (Maliszewski), Świderski. Trener – Marek Grzywna. Tydzień temu Ruch zebrał baty w Białopolu przegrywając z tamtejszą Unią 1:6, a Granica postawiła się Startowi remisując z zespołem z Krasnegostawu 1:1. Kilka dni później w Izbicy zobaczyliśmy już dwa zupełnie inne zespoły. Gospodarze prowadzili i kontrolowali grę od początku do końca i zasłużenie wygrali, drużyna z Dorohuska w niczym nie przypominała zaś tej, która nie dała się Startowi. – Od pierwszej minuty narzuciliśmy Granicy swój styl gry, widać było po zawodnikach, że są pewni tego co grają, że sami wierzą w to, że mogą dziś zwyciężyć – mówi Marcin Antoniak, kierownik zespołu z Izbicy. Ruch szybko objął prowadzenie. Już w 9 min. Przemysław Jasiński przymierzył z dystansu i zrobiło się 1:0. Wydawało się, że kolejne bramki to tylko kwestia czasu, ale mający przewagę gospodarze grali nieskutecznie, a na dodatek dobrze bronił bramkarz gości. – Już do przerwy powinno być 3:0, ale najważniejsze dla nas było to, że mimo, iż nie wykorzystywaliśmy swoich sytuacji nie pozwalaliśmy by Granica w jakikolwiek sposób nam zagroziła – opowiada Antoniak. Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, Ruch atakował, a goście nie potrafili skutecznie skontrować. Gdy Patryk Lewandowski podwyższył na 2:0 wiadomo było, że punkty zostaną w Izbicy. W końcówce bezradnych gości dobił strzałem z bliska Michał Gałka. Warto dodać, że dzień wcześniej, przed starciem juniorów Ruchu ze Startem Krasnystaw, miała miejsce miła uroczystość. Paweł Zieliński, prezes zespołu z Izbicy, oficjalnie podziękował za współpracę Arkadiuszowi Mazurkowi, w ubiegłym sezonie trenerowi seniorów Ruchu, dziś opiekunowi juniorów Startu. BRAT SIENNICA NADOLNA – HUTNIK RUDA HUTA 9:3 (3:1)0:1 – Mazur (7), 1:1 – Suduł (9), 2:1 – Urbański (26), 3:1 – P. Szadura (28), 4:1 – M. Szadura (59), 5:1 – M. Szadura (62), 6:1 – Urbański (65), 7:1 – Suduł (68), 8:1 – Arnold Kister (77), 8:1 – Gzella (79), 8:3 – Mazur (80), 9:3 – Witka (90+2). Hutnik, który w tym sezonie jeszcze nie zapunktował, dobrze zaczął spotkanie w Siennicy Nadolnej. Niezawodny Mazur już w 7 min. pokonał bramkarza gospodarzy, ale nie minęło 120 sekund i zrobiło się 1:1. – W I połowie, mimo, że straciliśmy jeszcze dwie bramki, nasza gra wcale nie wyglądała tak źle. Mieliśmy swoje sytuacje, ale byliśmy nieskuteczni – mówi Jacek Płoszaj, trener zespołu z Rudy Huty. Druga połowa to już zupełna dominacja faworyta. W 10 minut Brat wbił Hutnikowi aż cztery gole! – Graliśmy spokojnie, zespołowo, nie było fajerwerków, ale każda z bramek padła po koronkowej akcji całej drużyny – relacjonuje z kolei Andrzej Ignaciuk, trener zespołu z Siennicy Nadolnej. – Te 10 minut to była katastrofa – zauważa Płoszaj. – Po raz kolejny dobre fragmenty gry przeplatamy z bardzo słabymi, nie potrafimy być skoncentrowani przez 90 minut, czasem mam wrażenie, że za bardzo kombinujemy, że za dużo myślimy, brakuje automatyzmu – dodaje. Brat mógł wygrać wyżej, ale w 90 min. karnego nie wykorzystał Urbański. SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – ORZEŁ SREBRZYSZCZE 5:2 (1:0)1:0 – Bodys (41), 1:1 – Sławomir Tatysiak (48 karny), 1:2 – Olender (63), 2:2 – Kucharski (67), 3:2 – Barabasz (70), 4:2 – W. Rossa (74), 5:2 – Kucharski (81). Po dwóch porażkach z rzędu Sparta zainkasowała trzy punkty. Wynik sobotniego starcia z Orłem, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, może być jednak mylący. Goście zagrali w Rejowcu Fabrycznym całkiem niezłe spotkanie, do 65 min. sprawiali nawet lepsze wrażenie i w efekcie jeszcze w 63 min. prowadzili 2:1. Przełomowe było trafienie Kucharskiego na 2:2 w 67 min. Nagle Orzeł stanął, a Sparta dostała skrzydeł. Świetne zawody w ekipie gospodarzy rozegrał zaledwie 16-letni Wojciech Rossa, autor trafienia na 4:2. – Wojtek był bardzo aktywny, grał walecznie, dobrze podawał, mógł strzelić bramkę już w I połowie, ale wówczas zabrakło mu szczęścia – chwali nastolatka Robert Szokaluk, prezes Sparty. – Gra nie była dziś może najlepsza, ale najważniejsze, że po dwóch porażkach zainkasowaliśmy trzy punkty – dodaje. Przez jeden dzień zespół z Rejowca Fabrycznego był nawet liderem chełmskiej ligi okręgowej. TATRAN KRAŚNICZYN – UNIA BIAŁOPOLE 1:2 (0:1)0:1 – Sz. Łukaszewski (21), 0:2 – Stepaniuk (75), 1:2 – P. Ciechan (80).By utrzymać pozycję lidera chełmskiej okręgówki Unia musiała wygrać w Kraśniczynie. I faworyt nie zawiódł choć końcówkę zawodnicy z Białopola mieli nerwową. – Sami sobie jesteśmy winni – mówi Jan Ostrowski, prezes Unii. – Od początku kontrolowaliśmy mecz, stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale byliśmy nieskuteczni – dodaje. Już po 45 minutach goście powinni prowadzić 3:0. Dobrych okazji nie wykorzystali m.in. Sz. Łukaszewski, Steciuk i Stepaniuk. – Gdy w końcu udało się nam zdobyć drugą bramkę za bardzo się cofnęliśmy się i daliśmy Tatranowi grać. W efekcie rywal strzelił kontaktową bramkę i poczuł, że ma szanse zremisować. Na szczęście udało się nam ostatecznie wywalczyć trzy punktu, choć, powtórzę, po niepotrzebnie nerwowej końcówce – podkreśla Ostrowski. START KRASNYSTAW – OGNIWO WIERZBICA 2:0 (2:0)1:0 – Sadowski (29), 2:0 – P. Wójcik (33). Start nie zachwycił, ale zasłużenie pokonał Ogniwo i nie pozwolił by Unia Białopole za bardzo mu uciekła. Wynik otworzył aktywny Sebastian Sadowski, a już 4 minuty później było 2:0. Piotr Wójcik ustalił wynik spotkania już w 33 min. dobijając egzekwowany przez siebie rzut karny. Po przerwie najlepsze okazje dla gospodarzy zmarnowali Kiszyjew i Matycz. – Wiedzieliśmy, że Start jest faworytem, zwłaszcza na własnym boisku, dlatego nastawiliśmy się na grę z kontry – mówi Artur Wawruszak, kierownik Ogniwa. – W sumie obu bramek mogliśmy uniknąć. Pierwsza padła po indywidualnym błędzie naszego zawodnika, drugą gospodarze zdobyli po rzucie karnym, którego naszym zdaniem nie powinno być. Rafał Zagraba ładnie obronił strzał Piotra Wójcika, ale przy dobitce był bez szans – opowiada Wawruszak. Kto wie, jak zakończyłoby się to spotkanie gdyby w 83 min. na listę strzelców wpisał się Gałecki. – Damian miał przed sobą w zasadzie pustą bramkę, ale nieczysto trafił w futbolówkę i przestrzelił. Kontaktowa bramka na pewno dodała by nam skrzydeł. Czuliśmy, że zawodnicy Startu jakby opadli z sił. Niestety nie wykorzystaliśmy tego – podsumowuje kierownik zespołu z Wierzbicy. FRASSATI FAJSŁAWICE – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 7:4 (4:2)1:0 – Kołodziejski (10), 2:0 – Czajka (13), 3:0 – Kołodziejski (31), 3:1 – Pasternak (38), 3:2 – Pasternak (42), 4:2 – Czajka (45), 5:2 – Olech (49), 6:2 – Czajka (63), 6:3 – Pasternak (65), 6:4 – Stefańczuk (76), 7:4 – Olech (89). Czerwona kartka: Robak (F) w 52 min. za drugą żółtą. Prawdziwy festiwal strzelecki w Fajsławicach. Z meczu na mecz coraz lepiej grający gospodarze wbili Spółdzielcy aż 7 bramek, z czego trzy uzyskał Bartłomiej Czajka. Hattrickiem popisał się w tym spotkaniu także zawodnik gości Robert Pasternak. Dzięki niedzielnemu zwycięstwu nad zespołem z Siedliszcza Frassati traci już tylko trzy punkty do trzeciej w tabeli Sparty. HETMAN ŻÓŁKIEWKA – UNIA REJOWIEC 1:3 (0:1)0:1 – Kozaczuk (23), 0:2 – T. Sąsiadek (49), 1:2 – Bielak (66 karny), 1:3 – K. Bohuniuk (82). Dość niespodziewanie w ostatnim meczu 8. kolejki okręgówki Unia Rejowiec łatwo pokonała Hetman i to w Żółkiewce. – Zagraliśmy słabe spotkanie i tyle, trzeba z tego meczu wyciągnąć jak najszybciej wnioski, wyglądało to tak jakbyśmy nie docenili naszego dzisiejszego rywala – mówi Andrzej Koprucha, kierownik zespołu gospodarzy. Pierwsze skrzypce w zespole z Rejowca grał jego trener Tomasz Sąsiadek, który asystował przy pierwszym trafieniu Kozaczuka i zdobył bramkę głową na 0:2. Bezradnych gospodarzy dobił Karol Bohuniuk pewnie kończąc akcję „sam na sam” z bramkarzem. Tabela1. Unia B. 8 21 7-0-1 24-122. Start 8 19 6-1-1 32-83. Sparta 8 18 6-0-2 30-164. Brat 8 17 5-2-1 33-175. Frassati 8 15 5-0-3 33-226. Hetman 8 14 4-2-2 15-127. Unia R. 8 12 4-0-4 15-198. Spółdzielca 8 11 3-2-3 23-199. Tatran 8 11 3-2-3 18-2110. Ruch 8 9 3-0-5 28-2711. Granica 8 8 2-2-4 13-1712. Ogniwo 8 6 2-0-7 8-1713. Orzeł 8 1 0-1-7 11-3914. Hutnik 8 0 0-0-8 16-53 (kg)