W McDonald’s pies pogryzł pracownika

Pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, ale czasem potrafi pokazać kły, o czym dobrze wiedzą listonosze, kurierzy i… pracownicy chełmskiego McDonald’s. Zwierzę pogryzło jednego z nich, a gdy na miejsce przyjechali pracownicy schroniska, było łagodne jak baranek.

Ktoś go porzucił albo niepilnowany wyszedł z posesji i zgubił drogę powrotną. Czarny pies średniej wielkości z kolczatką na szyi w niedzielne popołudnie (26 lipca) błąkał się niedaleko restauracji McDolad’s. Wygłodzony nie był, bo gdy po wszystkim pracownicy schroniska dali mu miskę z pożywieniem, wypiął się na nich. Ale, jako że zwabiły go smakowite zapachy z kuchni, coraz śmielej podchodził do ludzi szykujących „śmieciowe jedzenie”. Jeden z pracowników McDonald’sa, młody chłopak, zaczął wyganiać psa.

W jaki dokładnie sposób, tego nie wiadomo, ale rozdrażnione zwierzę w pewnym momencie zaatakowało. Mężczyzna został ugryziony w rękę. Do restauracji wezwana została karetka, a pogryziony pacjent trafił do szpitala. Musieli nim się zająć lekarze, zaś do odłowienia bezpańskiego psa przysłano pracowników chełmskiego schroniska.

Gdy ci dotarli na miejsce, zwierzę było spokojne i w ogóle nie zachowywało się agresywnie. Teraz pracownicy schroniska poszukują właściciela czworonożnego amatora burgerów. (pc, fot. Chełmskie schronisko dla zwierząt)