W stronę spotkania kultur

Wystawa „W stronę spotkania kultur” będzie czynna bezterminowo, ale nie warto zwlekać, by starsi sobie przypomnieli, a młodsi zobaczyli jak powstawała największa instytucja kultury po tej stronie Wisły

Zabiera nas otwarta 29 kwietnia br. w lubelskim CSK wystawa pod tym tytułem, poświęcona długiej historii budowy niezwykłego obiektu, a zarazem największej instytucji kultury po tej stronie Wisły. Ekspozycja jest bezterminowa, wstęp wolny.

Wystawę przygotowano w 50. rocznicę podjęcia uchwały rządowej o wzniesieniu w Lublinie nowoczesnego gmachu teatru. W tym roku mija też 6 lat od otwarcia Centrum Spotkania Kultur, w którym – prócz instytucji tytułowej – swoje siedziby mają Filharmonia Lubelska, Teatr Muzyczny, Teatr im. Andersena czy Centrum Nowego Cyrku. Wkrótce znajdzie tu swoje miejsce również Wojewódzki Ośrodek Kultury.

Wystawa rekonstruuje drogę od inicjowania „Teatru w Budowie” w 1972 roku do otwarcia CSK w 2015 roku. Jest próbą zbilansowania historii miejsca. Narracja wydarzenia obejmuje blisko pięć dekad budowy obiektu uwzględniając zmieniające się w czasie plany co do jego funkcji. Po meandrach dziejów tej budowy prowadzą licznie zgromadzone świadectwa prasowe, fotografie i archiwalia. Np. do minionego roku przybyło tu 2 mln widzów na 600 wydarzeń w Sali Operowej, na 150 wystaw, 2000 seansów kinowych. Ponadto było 2000 wydarzeń relacjonowanych online.

Można mieć tu wejrzenie w projekty architektoniczne z różnych okresów historii budynku, a również przyjrzeć się zdeponowanym elementom wystroju i wyposażenia wnętrz. Wystawa zaprasza też do obejrzenia dokumentów filmowych.

Prace nad budowlą

…jedną z największych lubelskich inwestycji w historii, rozpoczęto wiosną 1973. Projekt Stanisława Binkowskiego przewidywał, że będzie to gmach drugi pod względem kubatury po stołecznym Teatrze Wielkim, w nim największa w Polsce sala audytoryjna wyposażona w jedną z najnowocześniejszych scen w świecie – jej komnata to sześcian wysoki na 25 m (7 pięter) sięgająca 10 m w dół pod podłogę, gdzie miał być mechanizm sceny obrotowej, liczne zapadnie, zjeżdżalnie dla sprzętu. Mniejsze izby budynku, zlokalizowane w tylnej części obiektu, to: sala na 600 miejsc dedykowana filharmonii, sala wydarzeń kameralnych z widownią planowaną na 400 miejsc oraz podobnej wielkości sala dla Teatru Muzycznego. Do tego sala prób baletu licząca 200 mkw.

Do 1997 roku wstępnie ukończono pomniejsze sale, które podjęły swoje funkcje. Budynek miał też zarabiać na siebie oddając inne gotowe powierzchnie użytkowe w najem: a to dla salonu sprzedaży samochodów, liceum Jana Sobieskiego, Radia Puls, potrzeb nocnego lokalu, szkoły tańca, sklepów czy dla biur kilku instytucji. Jednak i tak nie uzbierano na cel wykończenia sali głównej wielkiego gmachu ani jego frontowej części. Co ciekawe, mimo iż obiekt planowano na potrzeby teatru, scena im. Osterwy nie była zainteresowana pozyskaniem tak wielkiego audytorium dla swoich potrzeb. Sytuacja była więc patowa. Miasto chciało mieć pożytek z tej inwestycji, acz szansa by oddać cały gmach do użytku w najbliższym czasie nie istniała. PRL-owscy decydenci „widzieli swój teatr ogromny”, a tylko nikt de facto go nie potrzebował.

Przełom nastąpił w październiku 2012, gdy przystąpiono do rozbiórki części nieużytkowej gmachu. Celem budowy było teraz Centrum Spotkania Kultur, którego założenia programowe opracował Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Teatru NN. Fizycznie los Teatru w Budowie odmienił Bolesław Stelmach – architekt, poprzez zmodernizowany projekt gmachu CSK. Jego wykonawcą był Budimex SA, a budowę ukończono w 3 lata później. 22 listopada 2015 odbyło się uroczyste otwarcie instytucji połączone z widowiskiem multimedialnym.

Nowe spojrzenie na CSK

To budynek wysoki na blisko 40 m., o kubaturze 180 tys. metrów sześciennych, w którym jest ponad 9 tys. mkw. szklanych powierzchni. Sala operowa liczy tu blisko 1000 miejsc, a jej scena ok. 500 mkw. i jest 3. co do wielkości w kraju.

– Wystawa pozwala lepiej zrozumieć ten gmach, poznać powód zastosowań wybranych tworzyw, jak beton, cegła, stal czy szkło. Tu dowiemy się m.in., kto wymyślił nazwę CSK, ile betonu wylano podczas budowy, ile odbyło się wydarzeń, a ilu gości odwiedziło całe CSK – mówiła podczas otwarcia wystawy Katarzyna Sienkiewicz, dyrektor CSK.

Wyraziła wdzięczność ludziom, którzy przyczynili się do wzniesienia budowli, a także do przygotowania tej wystawy. Adresatami podziękowań byli m.in.: Wojciech Tuchalski – kierownik budowy, który w 1974 roku wmurowywał kamień węgielny; Tomasz Zugaj – syn Zbigniewa Zugaja, wybitnego specjalisty w zakresie reprodukcji malarstwa i grafiki; Wojciech Turżański i Jacek Mirosław – fotograficy, którzy uwieczniali dzieje tej budowy; panie Malwina i Dorota Grześkiewicz – spadkobierczynie spuścizny Lecha i Piotra Grześkiewiczów, autorów cyklu płaskorzeźb, które miały zdobić wielką salę obiektu – wystawa prezentuje ich płaskorzeźbę „Złote Wrota”.

Dyrektor dziękowała także instytucjom za udostępnienie swych zasobów na rzecz wystawy. Są to: Archiwum Państwowe w Lublinie, Archiwum Urzędu Miasta Lublin, firma Budimex SA, Filharmonia im. H. Wieniawskiego, Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN, Polska Press, Teatr im. J. Osterwy, Telewizja Polska Lublin, firma Stelmach i Partnerzy, Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego w Lublinie. – Na koniec pragnę podziękować pracownikom CSK przygotowującym wystawę. To bardzo trudne przedsięwzięcie, wymagające zaangażowania, kompetencji, wiedzy. Lista tych osób jest bardzo długa, a z pewnością są na niej Małgorzata Płoskoń i Jakub Augustyniak – koordynatorzy wystawy – podsumowuje dyrektor Sienkiewicz.

Na temat przedsięwzięcia barwnie opowiadali konsultanci: inż. Marek Gromaszek z Budimex SA i dr hab. Piotr Majewski – historyk i muzealnik z UMSC, również kurator wystawy. – Ekspozycja zachęca, by spojrzeć na gmach Centrum Spotkania Kultur nie tylko w aspekcie wizualno-użytkowym, lecz też jak na monument historii. Oba te wymiary współtworzą unikalną tożsamość CSK, a zarazem stanowią bazę bieżącej działalności instytucji poprzez widowiska, koncerty, spektakle i wystawy – zauważa Andrzej Goliszek, rzecznik CSK. MAR

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here