Walczą, by burmistrz dotrzymał słowa

– Otrąbili sukces całkiem dobrej ulicy Suchawskiej, a my tu musimy po dziurach jeździć – żalą się mieszkańcy osiedla Cegielnianego we Włodawie. Burmistrz obiecał, że zanim się tam wybudują, to będą już mieli dobre drogi dojazdowe. Niestety, muszą się uzbroić w cierpliwość, bo dojazd ma być poprawiony, ale jeszcze nie teraz.

– W imieniu mieszkańców osiedla Cegielnianego zwracamy się z prośbą o napisanie artykułu dotyczącego tragicznego stanu dróg na naszym osiedlu. Od roku walczymy z Urzędem Miejskim o remont tych dróg, jesteśmy zwodzeni kolejnymi obietnicami, z których nic nie wynika. Obiecywano nam wykonanie drogi przed zakupem przez nas działek od UM. Zimą tego roku burmistrz obiecał nam budowę dróg wczesną wiosną, jednak w tej chwili unika kontaktu z nami. Podczas opadów deszczu nasze drogi są praktycznie nieprzejezdne – czytamy w piśmie mieszkańców do naszej redakcji.

Najgorzej jest zimą, gdy grunt jest mokry, a glina na drodze oblepia szczelnie najlepsze opony i nawet mieszkańcy osiedla wyposażeni w auta z napędem na cztery koła mają problemy, by wyjechać na asfalt. Dlatego z bagniska ulicznego nie korzystają, a uciekają na boki – na pola i łąki okolicznych rolników, które, chcąc nie chcąc, muszą niszczyć, by dojechać do pracy czy szkoły, a gdy pogoda sprzyja, sami naprawiają drogę, ciągając po niej brony podczepione do samochodu.

– Zimą nie dojedzie do nas ani pogotowie, ani policja – mówi pan Maciej, jeden z organizatorów osiedlowego pospolitego ruszenia w sprawie naprawy drogi. – Przed wyborami burmistrz obiecał nam nie tylko utwardzoną nawierzchnię, ale nawet oświetlenie uliczne, a dzisiaj unika kontaktu z nami. Stan drogi miał poprawić zwycięzca przetargu na utrzymanie i remonty dróg gruntowych w mieście. Nawet przywiózł dwie wywrotki gruzu, którym zasypał największe dziury, ale efekt był odwrotny do oczekiwanego, bo w gruzie znalazło się mnóstwo ostrego złomu, przez który zostało uszkodzonych kilka samochodów.

Jakiegokolwiek kontaktu i działań w kierunku polepszenia sytuacji ze strony ratusza nie widać, a tu pojawia się informacja, że miasto będzie za chwilę remontować ulicę Suchawską, która jest w całkiem niezłym stanie. Tymczasem ludzi na osiedlach takich jak nasze nadal skazuje się na mękę – dodaje. Co ciekawe, miasto nadal kusi następnych chętnych, sprzedając na tym osiedlu kilkanaście działek budowlanych. 19 czerwca ma się odbyć przetarg. Ze względu na kiepski, a czasem nawet niemożliwy dojazd, ich cena nie jest wysoka. Chętnych też wielu nie ma.

– Znam sytuację, byłem na miejscu i traktuję ten remont jako jeden z pierwszoplanowych – tłumaczy burmistrz Wiesław Muszyński. – Niestety, wykonawca ma pewne opóźnienia, ale zapewniam, że do naprawy tej ulicy dojdzie jeszcze przed jesienią – dodaje burmistrz. (pb)