Walec z Fajsławic

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – FRASSATI FAJSŁAWICE 2:7 (1:5)
0:1 – Młynarczyk (19), 0:2 – Chruściel (21), 1:2 – Rycerz (29), 1:3 – Wanielista (31 samobójcza), 1:4 – P. Przebirowski (37), 1:5 – P. Przebirowski (44), 2:5 – Goś (57), 2:6 – Korzeniewski (60), 2:7 – Gieracz (82).


HETMAN: Ścibak – Goś (65 Prus), Flis, Wanielista (80 Kuzioła), Sawicki, Zielonka, Więczkowski, Pawelec, Puchala, Krzysztoń, Rycerz. Trener – Jerzy Szych.

FRASSATI: M. Czajka (62 Węgrzyn) – K. Przebirowski, K. Błaziak, P. Przebirowski, Pluta (56 Walicki), Młynarczyk, Adamiak (62 Gieracz), Chruściel, Kołodziejski, Olech (45 Korzeniewski), Skorek (51 Smyk). Trener – Daniel Krakiewicz.

Czerwona kartka: Rycerz (H) w 65 min. za dwie żółte.

Nieprawdopodobne, co wyprawiali w ostatnim tygodniu zawodnicy z Fajsławic. W środę Frassati rozbiło Tatran Kraśniczyn 9:3, a trzy dni później nie dało szans Hetmanowi wygrywając w Żółkiewce 7:2. W czterech kolejkach podopieczni Daniela Krakiewicza strzelili 20 bramek, co daje średnią pięć goli na mecz. Póki, co żadna z drużyn chełmskiej okręgówki nie jest skuteczniejsza.

Sobotnie strzelanie w Żółkiewkach rozpoczął niezawodny ostatnio Michał Młynarczyk, który ładnym strzałem z pola karnego wykończył składną akcję gości. Już dwie minuty później było 0:2 bo jego wyczyn skopiował Piotr Chruściel. Co prawda podopieczni Jerzego Szycha odpowiedzieli trafieniem Michała Rycerza, ale to tylko podrażniło zawodników z Fajsławic. Stworzony przez nich walec nadal naciskał na gospodarzy w efekcie, czego w 31 min.

Kacper Wanielista interweniował we własnym polu karnym tak niefortunnie, że pokonał własnego bramkarza. Warto dodać, że Wanielista miał szansę na rehabilitację w 49 min., ale wykonywaną przez niego „jedenastkę” obronił Michał Czajka. Zresztą nawet gdyby karny okazał się skuteczny niewiele by to zmieniło. Zespół z Fajsławic prowadził już wówczas 5:1 (dwie bramki dołożył Patryk Przebirowski) i spokojnie kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń. Bezradność gospodarzy potwierdziła czerwona kartka dla Rycerza, który po zobaczeniu drugiego żółtego kartonika w 65 min. wyleciał z boiska.

Ostatecznie podopieczni Daniela Krakiewicza wygrali 7:2. Hetman ligę zaczął fatalnie przegrał wszystkie trzy mecze (ma jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie z Ruchem Izbica) i jest jedyną drużyną w okręgówce bez punktu. A pomyśleć, że nie tak dawno zespół z Żółkiewki grał w III lidze. (kg)