Wąż w kotłowni

Nietypowa interwencja krasnostawskich strażaków. Mieszkańców jednego z domów w Izbicy wystraszył wąż, który dostał się do kotłowni.

We wtorek, 11 sierpnia tuż przed godz. 9, krasnostawscy strażacy otrzymali informację o nietypowym znalezisku w jednym z domków przy ul. Lubelskiej w Izbicy. – Okazało się, że w kotłowni tego domu jego mieszkańcy znaleźli węża – mówi Kamil Bereza, rzecznik prasowy krasnostawskiej straży pożarnej. Na miejsce natychmiast oddelegowano kilku strażaków, lekarza weterynarii, a także pracownika urzędu gminy Izbica. – Na szczęście okazało się, że wąż był niegroźny, to niejadowity zaskroniec. Odłowiliśmy go i za zgodą weterynarza wypuściliśmy w środku lasu – dodaje Bereza.

Zaskroniec zwyczajny to gatunek węża z rodziny połozowatych. Występuje w całej Europie (oprócz Szkocji, Irlandii, północnej części Skandynawii i Krety). W Polsce dość powszechny. Węże te żywią się płazami, rybami albo małymi gryzoniami, które połykają bez uprzedniego uśmiercania. Atakują tylko poruszające się zwierzęta. W niewoli żyją do 15 lat. Są całkowicie niegroźne i nieagresywne, wręcz unikają ludzi. Jedynym groźnym, jadowitym wężem występującym w Polsce jest żmija zygzakowata. (k)