Węgla i śniegu nie brakuje

Wtorkowa (13 grudnia) sesja rady gminy w Hańsku trwała niespełna pół godziny. Została zwołana ze względu na konieczność zmian w budżecie, ale przy okazji wójt zdał relację z tego, jak idzie dystrybucja węgla, opowiedział o wymuszonych oszczędnościach i kłopotach z odśnieżaniem dróg.

– Poza historiami związanymi z ewentualnymi odwołaniami myślę, że dodatek węglowy mamy już wypłacony w całości – mówił wójt Marek Kopieniak. – W sumie złożono 1009 wniosków, a świadczenia przyznano 820 gospodarstwom. Odmowy zostały wydane, bo nie spełniały kryteriów. Większość z tych osób wycofało wnioski i złożyło na drewno dostając po 1 tys. zł dotacji. Odwołań, myślę, będzie dwa, może trzy. To dzięki temu, że po wydaniu decyzji odmownej od razu kontaktowaliśmy się z ich adresatami i wyjaśnialiśmy, dlaczego nie dostali dodatku i tłumaczyliśmy, jak skorzystać z dopłat na drewno.

Dystrybucja węgla idzie pełną parą, mamy orzech i groszek, brakuje tylko worków, których nie ma na rynku. Nie ma też żadnych kłopotów z jakością i dostępnością opału, zapisy na węgiel można składać do końca kwietnia 2023 roku, a w tym tygodniu oczekujemy na kolejne dostawy – opowiadał Kopieniak. Następnie poruszono problem odśnieżania dróg. Okazuje się, że w kilku miejscowościach na zlecenie gminy zajmują się tym osoby dysponujące odpowiednim sprzętem. – Staramy się, żeby niedogodności było jak najmniej, ale pogoda nie pozwala na ciągłą pracę. Jak cały czas pada śnieg, to nie wypuszczamy pługów w teren, bo ich robota jest bezcelowa, dlatego proszę o wyrozumiałość.

Przy okazji chcę zwrócić uwagę, że Urząd Gminy do końca roku będzie pracował o godzinę krócej, tj. do godziny 14.30. Jest to spowodowane wprowadzeniem przez rząd ustawy, na mocy której każdy samorząd musi wygenerować w tym okresie oszczędności w zużyciu energii elektrycznej w wysokości przynajmniej 10 procent, a ja nie widzę innej drogi, by ten cel osiągnąć – zakończył wójt. (bm)