Wiadukt czeka na lepsze czasy

Sztandarowa inwestycja byłej prezydent Chełma Agaty Fisz, czyli budowa wiaduktu nad przejazdem kolejowym na ul. Lubelskiej, trafiła do szuflady. W obecnej sytuacji finansowej – zdaniem Jakuba Banaszka – samorządu nie stać na realizację tak kosztownego przedsięwzięcia. Tymczasem, gdy szlaban jest zamknięty, korki sięgają nawet ronda Jana Pawła II z jednej strony i Galerii Chełm z drugiej…

W tej sprawie drogowcy są zgodni. Chełm w najbliższych kilku latach musi rozbudować swój układ komunikacyjny. W mieście tworzą się korki już nie tylko w godzinach szczytu. Największe przed przejazdem kolejowym na ul. Lubelskiej.

– Któregoś dnia stałem w rekordowej długości korku – mówi nasz czytelnik. – Zator sięgał ronda Jana Pawła II. Takie sytuacje będą dość częste, bo gołym okiem widać, że przez Chełm przejeżdża coraz więcej pociągów towarowych. Ponadto PKP uruchomił również dodatkowe składy osobowe. To ostatni sygnał dla władz miasta, by pochyliły się nad problemem.

Korki na Lubelskiej, przed zamkniętym przejazdem kolejowym, mogą być dłuższe, gdy na dobre rozkręci się przebudowa krajowej „Dwunastki” i drogowcy zamkną jedną nitkę na ul. Rejowieckiej. Wielu kierowców, licząc na szybszy dojazd do centrum miasta, zdecyduje się na jazdę ul. Lubelską.

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 23.03.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.