Wielkie odcięcie przez bakterię

Około 2 tysięcy ludzi nie ma dostępu do bieżącej wody w gminie Hańsk, a kolejnych 300 w Suchawie w gminie Wyryki. W tamtejszych ujęciach wody pitnej wykryto groźne dla człowieka bakterie z grupy E. coli. Wodę butelkowaną dostarczają gminne władze, zaś do celów gospodarczych miejscowe OSP.

Groźną bakterię w ujęciu wody w Hańsku oraz w Suchawie wykryto pod koniec czerwca. Stało się to przy okazji okresowych badań. Decyzją włodawskiego sanepidu od razu zamknięto oba wodociągi i wprowadzono program naprawczy, który polega na wzmożonym chlorowaniu i płukaniu całej sieci. Tymczasem odcięci od bieżącej wody mieszkańcy już od dłuższego czasu narzekali na bóle brzucha i biegunki występujące także wśród zwierząt domowych, chlewnych i bydła.

– Nie wiadomo, jak długo ta bakteria skażała naszą wodę, bo jej obecność wyszła dopiero w ubiegłym tygodniu. Wcześniej piliśmy tą samą wodę! Czy to nie miało wpływu na nasze zdrowie? – pytają mieszkańcy Hańska. – Jest to pierwszy taki przypadek stwierdzony na naszym ujęciu – uspokaja wójt Marek Kopieniak. – Ze względów bezpieczeństwa woda nie nadaje się do spożycia przez ludzi i zwierzęta, nie można jej używać także do celów bytowych.

Dla każdego mieszkańca dostarczamy jedną półtoralitrową butelkę wody pitnej dziennie. Wodę dla zwierząt czy do innych celów dowożą strażacy z naszych OSP. Czystą wodę każdy może pobrać przy specjalnym punkcie utworzonym w Hańsku u zbiegu ulic Polnej i Akacjowej, trzeba jednak mieć własne pojemniki. Wszystkich mieszkańców proszę o zachowanie spokoju – wdrożyliśmy już system naprawczy i czekamy na wyniki.

Jednocześnie apeluję do mieszkańców Hańska, Hańska-Kolonii, Ujazdowa, obu Kulczynów, Rudki i Konstantynówki o samodzielne zaopatrywanie się w wodę, a także o dostarczenie do Urzędu Gminy numerów kontaktowych, na które będziemy na bieżąco wysyłać informacje o stanie wody w ujęciu gminnym.

Nie ma zagrożenia, że wody zabraknie – do lokalnych sklepów poszła już informacja o dostarczenie większych partii, wszystkie parametry spełnia też woda w Dubecznie i z tamtejszego wodociągu dowozimy ją do Hańska. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni wszystko powinno wrócić do normy.

Konsultowaliśmy się z ośrodkiem zdrowia i nasz pan doktor stwierdził, że nie notowano żadnego przypadku zatrucia, które mogłyby wywołać bakterie wykryte w ujęciu w Hańsku, więc nie ma najmniejszych powodów do paniki – dodaje Kopieniak. (bm)