Wieża zabezpieczona… rusztowaniem

Co z remontem wieży w Stołpiu – pytają nas Czytelnicy, którzy zauważyli, że oprócz ustawienia rusztowania przy zabytku nic się nie dzieje. – Z pracami ruszymy wiosną – zapowiada Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm.

O planowanym zabezpieczeniu wieży w Stołpiu pisaliśmy na naszych łamach już kilkakrotnie. Gdy w ubiegłym roku archeolodzy zbadali zabytek, okazało się, że jego degradacja szybko postępuje. Przez brak dachu do środka budowli wnika woda, powodując zawilgocenie murów. Na domiar złego w wieży dzikie ptaki zrobiły dziesiątki gniazd.

Ich odchody zalegają na murach, wnękach okiennych i dnie budowli. Żeby powstrzymać degradację niezwykłego zabytku, zapadła decyzja, by przykryć wieżę dachem a okna i drzwi zabezpieczyć siatką. Do dzisiaj, zdaniem Czytelników, niewiele się w tej sprawie stało.

– Poza tym, że dwa miesiące temu do środka wieży wstawiono rusztowanie, to nic się nie dzieje – mówią Czytelnicy. – A może urzędnicy czekają, aż w to metalowe rusztowanie uderzy piorun i problem sam się rozwiąże?

– Dostaliśmy zalecenie od konserwatora zabytków, aby pozbyć się ptasich gniazd i odchodów i wstawić rusztowanie, które ma najpierw posłużyć pracom porządkowym a później będzie służyło bieżącej kontroli stanu wieży – mówi Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm.

Rusztowanie ma zostać w wieży na stałe. Gmina zleciła wykonanie projektu zadaszenia, ale z budową już w tym roku nie zdąży. – Chcemy ją rozpocząć wiosną przyszłego roku – przyznaje wójt Kociuba. (bf)