Wizje roku 2050

2050 rok to dla współczesnych lublinian czas dość odległy, a mimo to konferencja „Miasta 2050” spotkała się w Lublinie z bardzo dużym zainteresowaniem, w tym ze strony zwykłych mieszkańców.


Wizjonerską debatę zorganizował 20 marca Urząd Miasta Lublin. Spotkanie było jednocześnie okazją do podsumowania projektu Foresight Lublin 2050, ale też i początkiem dyskusji na temat innowacyjnych ścieżek rozwoju miasta, które uwzględnią najważniejsze obecne i przyszłe potrzeby.
– Prowadziliśmy szerokie konsultacje z różnymi grupami społecznymi po to, aby nakreślić sobie, jak Lublin może wyglądać w przyszłości. Określiliśmy różne scenariusze rozwoju miasta. Cały materiał zgromadzony w ramach tego projektu pozwoli też rozpocząć pracę nad nową strategią miasta do 2030 roku – informuje Robert Żyśko, kierownik referatu strategii i analiz Urzędu Miasta Lublin.

4 modele rozwoju

W efekcie powstały cztery wizje rozwoju miasta. Pierwszą z nich jest „Miasto elektroniki”, w ramach którego w Lublinie powstanie węzeł przesiadkowy kolei próżniowej, Ursus będzie królem motoryzacji, a Carnaval Sztukmistrzów transmitowany będzie na cały świat. Nie będzie smogu i zanieczyszczeń, bo mieszkańcy przesiądą się do komunikacji miejskiej. Będzie mnóstwo zieleni i ogrodów, a uniwersytety otworzą internetowe kursy dla studentów zza wschodniej granicy, co stanie się hitem.
Drugą koncepcję rozwoju określono jako „Miasto seniorów”. Jest to niezbyt atrakcyjna wizja, bo miasto według jej założeń skurczy się do 100 tys. mieszkańców. Lublin zainwestuje w elektroniczny system monitorowania stanu zdrowia osób starszych. Dzięki temu pomoc do potrzebujących dotrze niezwykle szybko. Zmniejszy się liczba studentów, a Lublin przez incydenty na tle narodościowym nie będzie już jak tak popularny wśród obcokrajowców. Upadnie wiele hoteli, restauracji itp. Miasto podzieli się na biedne getta i elitarne dzielnice.
Trzecią wizją jest tzw. „Miasto na chwilę”. Nadal będzie tu żyło ponad 300 tys. ludzi, ale to dlatego, ze wiele osób wybierze Lublin na kilka miesięcy albo kilka lat. Studenci będą wyjeżdżali stąd zaraz po uzyskaniu dyplomu. Podróże będą dużo łatwiejsze, m.in. dzięki rozwojowi lotniska i kolei. Wyznawcy innych religii chcą powstawania miejsc kultu swoich religii, przeciwko czemu protestuje część katolików.
Ostatnia wizja to „Miasto tubylców” w którym żyje 250 tys. osób. Lublinianie nie ufają obcym, niechętnie poznają najnowsze technologie itp. Nie rozwija się biznes, ani przedsiębiorstwa. Mieszkańcy zatrudniają się w call center, są specjalistami w dziedzinie rzemiosła i rękodzieła. Studentów prawie nie ma. Brakuje komunikacji miejskiej, większość ludzi porusza się taksówkami.
Spojrzenie z zewnątrz
We wtorkowej debacie uczestniczyli zagraniczni eksperci z dziedziny planowania przyszłości miast, narzędzi technologicznych i społecznych, współzarządzania miastem i współtworzenia innowacji. W trakcie konferencji dyskutowano nad rozwiązaniami, dzięki którym miasta staną się lepszymi miejscami do życia i spędzania wolnego czasu. Tym samym mogą zwiększyć swoją konkurencyjność i przyciągnąć inwestorów i nowych mieszkańców.
Nie zabrakło też prezentacji efektów podobnych projektów. Na przykład o Glasgow 2020 opowiedział szkocki naukowiec Gerry Hassan. W ramach konferencji można było też posłuchać holenderskiego specjalisty. Hubb Droogh, jest ekspertem w dziedzinie planowania przestrzennego oraz zrównoważonego rozwoju miast i regionów. Natomiast goście z Gruzji, Tamta Dokvadze i Revaz Barbakadze, opowiedzieli o swoich działaniach w ramach urzędowego projektu, który razem z mieszkańcami stawia czoła wyzwaniom rosnącym przed lokalnymi samorządami. Z kolei prelegent z Macedonii, Aleksander Lazovski przedstawił doświadczenia współpracy między mieszkańcami a samorządami. Natomiast Piotr Nowiński – specjalista tematyki Inteligentnego oświetlenia oraz Smart Cities w firmie Philips Lighting Polska, omówił, jak inteligentne technologie wykorzystuje się dla dobra mieszkańców. Nie brakowało też przedstawicieli z Lubelskiego Instytutu Designu. Joanna Hołda opowiedziała m.in. o projekcie Creative Spirits i zagadnieniach dotyczących wspierania przedsiębiorczości i budowania ekosystemów przyjaznych startupom i przemysłom kreatywnym.

Trudne wyzwania

– Wyzwania są coraz większe i pokazała to nasza strategia Lublin 2020, która została wdrożona w 2012 roku, po ponad rocznej debacie ze wszystkimi środowiskami. Dzięki temu, że ta strategia była tak uspołeczniona i dokładnie przedyskutowana w różnych środowiskach i przyjęta jako wspólna, przyniosła tak znakomite efekty. Cele zostały osiągnięte. Podobna metodologia będzie miała miejsce przy wypracowywaniu strategii Lublin 2030. Poprzez udział mieszkańców, reprezentowanych przez organizacje, chcemy przedyskutować to, co jest istotą rozwoju miasta w kontekście oczekiwań lublinian – mówił Krzysztof Żuk, prezydent miasta. – Mamy dzisiaj inwestycje, które rzeczywiście kreują nas na lidera rozwoju. Mamy dobre fundamenty pod ideę miasta „Smart City”. Myślę, że tu już dużo zrobiliśmy, ale przed nami jeszcze więcej. Ta konferencja i podobne debaty są dla nas kapitalną możliwością budowania wspólnego modelu rozwoju miasta, by uniknąć frustracji społecznych i aby można było powiedzieć, że to, co budujemy, to miasto naszych marzeń. Wszystko to musi być oparte na partycypacji społecznej, wspólnym myśleniu i wspólnej odpowiedzialności za miasto – wyjaśniał prezydent Lublina.
Dzień przed konferencją odbyły się również warsztaty: „Jak zbudować miejskie laboratorium innowacji”. Eksperci z Social Innovation Exchange zapoznali uczestników z podstawami tworzenia laboratoriów innowacji miejskich. Słuchacze przyjrzeli się różnym modelom funkcjonowania takich jednostek i zdefiniowali działania niezbędne do włączenia w proces wszystkich zainteresowanych i rozpoczęcia prac. Podczas blisko dwugodzinnego szkolenia można było poznać podobne europejskie laboratoria i w oparciu o praktyczne ćwiczenia zdobyć nową wiedzę.
Joanna Niećko

UDOSTĘPNIJ