Wizz Air zwija bazę

14 września 2015 roku – otwarcie bazy Wizz Air w Porcie Lotniczym Lublin

Węgierskie linie lotnicze Wizz Air poinformowały, że w czerwcu przyszłego roku zamkną bazę operacyjną w Świdniku. To nie koniec złych wieści. Przewoźnik zrezygnuje również z lotów do Liverpoolu, Doncaster/Sheffield i Tel Awiwu.


W ubiegłym tygodniu Wizz Air poinformował, że w czerwcu 2018 roku zamknie bazę operacyjną w Świdniku, którą z wielką pompą otworzył zaledwie kilkanaście miesięcy temu. Stacjonujący tu Airbus A320 zostanie przeniesiony na lotnisko pod Katowicami, a z siatki połączeń znikną trzy połączenia. Zapytaliśmy w biurze prasowym przewoźnika, czym podyktowana była ta decyzja.
– „Po wnikliwej analizie zdecydowaliśmy o zmianach w planach naszej siatki połączeń z Lublina oraz przesunięciu pewnej ilości oferowanych miejsc w sprzedaży, zasilając inne bazy w Polsce. Niemniej jednak nadal latamy z Lublina na pięciu trasach” – czytamy w odpowiedzi Wizz Air.
W praktyce oznacza to, że linie planują uruchomienie nowych tras z innych polskich miast (z Katowic do Porto, Monachium, Lwowa, Charkowa, Malagi, Faro i Podgoricy, z Gdańska do Lwowa, z Warszawy do Podgoricy oraz z Poznania do Dortmundu).
Jeśli chodzi o Lublin, z siatki połączeń zniknął realizowane przez Wizz Air loty do Doncaster/Sheffield, Liverpoolu i Tel Awiwu. Przewoźnik zapowiada jednak, że nadal będzie wykonywał loty na najbardziej obleganych trasach – do Eindhoven, Luton, Kijowa, Oslo (Torp) i Sztokholmu.
Swoją bazę operacyjną w PLL Wizz Air otworzył we wrześniu 2015 roku jako szóstą na terenie Polski. Przedstawiciele przewoźnika tłumaczyli wówczas, że o wyborze Świdnika zdecydowały względy biznesowe i te dotyczące jakości obsługi. U progu 2016 roku prestiżowy portal pasazer.com uznał jej otwarcie za wydarzenie roku 2015 w branży lotniczej.
Zarząd świdnickiego lotniska przyznaje, że decyzję Węgrów przyjął z zaskoczeniem. Zapewnia jednak, że już pracuje nad przejęciem odwołanych połączeń przez innych przewoźników.
Port Lotniczy Lublin obecnie współpracuje z 6 przewoźnikami, co zapewnia mu stabilną sytuację oraz realne możliwości, aby zapewnić przejęcie skasowanych tras przez innych operatorów. Zamknięcie bazy operacyjnej nie powinno być znacząco odczuwalne dla pasażerów. Co ważne, realnie z lubelskiego lotniska w sezonie letnim znikną dwa, a nie trzy kierunki – Doncaster/Sheffield i Liverpool ze względu na to, że trasa do Tel Awiwu realizowana jest przez linie LOT. Dodatkowo bardzo dobre wyniki operacyjne na tej trasie są podstawą do tego, aby LOT przejął rejsy oferowane dotąd przez linie Wizz Air, zapewniając tę samą częstotliwość lotów. (…) Nasze doświadczenia pokazują, że prowadzimy skuteczne rozmowy, które owocują bardzo atrakcyjnymi trasami, uruchamianymi w zastępstwie skasowanych połączeń. Przykładem mogą być np. wznowione loty do Niemiec, które po wycofaniu się linii lotniczych Lufthansa wróciły do rozkładu jako połączenie realizowane przez linie bmi regional i EasyJet” – czytamy w komunikacie PLL.
Zamknięcie bazy i likwidacja przez węgierskiego przewoźnika trzech połączeń to nie tylko strata wizerunkowa dla lubelskiego lotniska. To również problem dla pracowników, którzy będą musieli poszukać nowego zatrudnienia. Wizz Air zapewnia jednak, że jeśli zechcą, będą mieli możliwość przeniesienia się na inne lotniska. (w)

Komentarze