Włodawa szuka kasy

12 działek budowlanych próbuje sprzedać miasto Włodawa. Liczy na zysk rzędu ponad pół mln zł. Działki są jednak w miejscu, które niewielu chyba przyciągnie, a i czas pandemiczny raczej nie sprzyja dużym inwestycjom. Na pewno jednak pieniądze biednemu miastu są potrzebne jak ziemi deszcz.

12 działek ma powierzchnię ok. tysiąca metrów kw. każda i przeznaczone są pod budowę domów jednorodzinnych. Ich cena wywoławcza waha się od 30 do 45 tys. zł plus VAT. Usytuowanie na osiedlu mieszkaniowym przy ul. Cegielnej (na zachód od centrum) nie wróży jednak zbyt wielu oferentów, ale miasto na wschód rozbudowywać się nie może (Bug), więc ma parcie na zachód, ku lasom.

To już co najmniej druga próba sprzedaży tych nieruchomości. Poprzedni przetarg na te działki miał miejsce 19 czerwca w ratuszu, ale chętnych nie było.

Kolejny przetarg odbędzie się 17 września, a chętni muszą wcześniej wpłacić wadium w wysokości 10% oferowanej ceny.

Miasto poszukuje na gwałt pieniędzy, nie tylko ze względu na drastyczny spadek wpływów spowodowanych zwolnieniami lokalnych przedsiębiorców z podatków. Również zdecydowanie mniej płacą najemcy, z których niektórzy uznali, że to dobry czas na niepłacenie np. za czynsz.

Ponadto wielu żartuje, że burmistrz już zbierać musi pieniądze na szeroko reklamowaną przez siebie budowę miejskiej stacji paliw. Według niektórych wyliczeń ma ona kosztować ok. 2 mln zł i być usytuowana obok budynku MPGK, w miejscu gdzie jest stacja paliw. Ma powstać tuż po powstaniu dworca centralnego na terenie po byłym tartaku.