Wójt Kasprzak gościem w pracy?

Marek Kasprzak, wójt gminy Gorzków, w bieżącym roku spędził poza pracą prawie 90 dni roboczych. Był na urlopie, albo „usprawiedliwionej nieobecności w pracy”. To tak, jakby wziął cztery miesiące wolnego.

Grupa radnych gminy Gorzków złożyła interpelację w sprawie urlopu wójta Marka Kasprzaka i jego bardzo częstej nieobecności w urzędzie. Pytanie dotyczyło absencji Kasprzaka w minionym i obecnym roku.

Włodarz Gorzkowa w bieżącym roku, jak tłumaczą radni, był gościem w pracy. W odpowiedzi na zadane pytanie zastępca wójta Piotr Cichosz poinformował, że jego szef w ubiegłym roku poza urzędem był przez 40 dni roboczych. Wykorzystał 17 dni urlopu wypoczynkowego, a przez 23 dni przebywał na usprawiedliwionej nieobecności w pracy.

W bieżącym roku natomiast Marek Kasprzak wykorzystał już 36 dni urlopu, z czego 10 dni stanowił urlop zaległy za poprzedni rok. Cichosz policzył, że Kasprzakowi zostało 18 dni urlopu, który musiał wykorzystać do 30 września 2023 roku. Ponadto w tym roku wójt przez 53 dni przebywał na usprawiedliwionej nieobecności w pracy. W sumie w bieżącym roku w urzędzie nie było go już przez 89 dni robocze. To tak, jakby wziął łącznie cztery miesiące wolnego.

Pytanie radnych nie było przypadkowe. Opozycja w radzie ma szereg uwag do władz gminy o zły nadzór nad realizowanymi przez samorząd inwestycjami. (s)