Wójt Sawina się zaraził

Dziesięć dni izolacji, następnie kolejny test i w przypadku negatywnego wyniku, powrót do pracy. Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin, walczy z koronawirusem. – Miałem typowe objawy, czyli bóle głowy, podwyższoną temperaturę, ale powoli wszystko wraca do normy. Liczę, że lada dzień zamelduję się w urzędzie – mówi.


Koronawirus nie wybiera i może dopaść każdego. W ostatnim czasie przekonał się o tym wójt gminy Sawin, Dariusz Ćwir. Ostatniego dnia starego roku dowiedział się, że jest zakażony koronawirusem. – Zrobiłem test, bo dzień wcześniej z powodu Covid`19 do szpitala trafił mój tata – opowiada wójt. – Miałem z nim kontakt kilka dni wcześniej. Niestety, wynik badania okazał się pozytywny. Przyszły też pierwsze objawy, jak bóle głowy czy gorączka. O swoim stanie zdrowia poinformowałem też urzędników i radnych, z którymi spotkałem się między świętami Bożego Narodzenia a sylwestrem. Nie mam informacji, by ktoś z nich zachorował na Covid`19. Test wykonali też moja żona i syn, ale wynik mieli negatywny.

Wójt Ćwir do niedzieli 10 stycznia br. przebywał w ścisłej izolacji domowej. – Przez kilka dni nie czułem się dobrze. Trwało to dość krótko. Ze zdrowiem u mnie jednak coraz lepiej, chciałbym jak najszybciej wrócić do pracy – podkreśla wójt.

Przed powrotem do urzędu Dariusz Ćwir zamierza jednak wykonać kontrolny test, by upewnić się, że nikogo nie narazi na niebezpieczeństwo. – Chcę być pewny w stu procentach, że wyzdrowiałem i nikogo nie zakażę koronawirusem. Nie wykluczam jednak, że w przypadku negatywnego wyniku, w pierwszych dniach będę pracował zdalnie. Nie chciałbym, aby ktoś z mojego powodu zachorował – mówi wójt i apeluje do wszystkich, by nie traktować koronawirusa z przymrużeniem oka. – Każdy z nas może zakazić się, dlatego dbajmy o siebie i bliskich, przestrzegajmy obostrzeń. Nośmy maseczki, myjmy często ręce, dezynfekujmy je i zachowujmy dystans społeczny -mówi Dariusz Ćwir. (s)