Wójt się wkurzył

Wójtowie i przedstawiciele ukraińskich samorządów byli świadkami wyrzutów, jakie wójt Leśniowic Wiesław Radzięciak miał czynić staroście, swemu koledze Piotrowi Deniszczukowi. A poszło o to, które drogi powinny zostać zgłoszone do remontu w ramach wspólnego transgranicznego projektu i kto ma być liderem przedsięwzięcia.

 

Powiat chełmski szuka pieniędzy na remont traktu z Wierzbicy przez Sawin do wojewódzkiej „nadbużanki” w Rudzie-Hucie. Możliwość i dobre finansowanie daje realizowany wspólnie z innymi samorządami, także zza wschodniej granicy, program transgraniczny Polska – Białoruś – Ukraina. Ale do pozyskania pieniędzy z programu nastawiały się już wcześniej inne gminy, m.in. Leśniowice, Żmudź i Dorohusk.
Na ostatnim spotkaniu w sprawie projektu, na które zaproszono partnerów z Ukrainy, doszło do niezbyt miłej sytuacji. Wójt Radzięciak miał się zdenerwować, że starosta faworyzuje projekt z Wierzbicy do Rudy-Huty, którego powiat ma być liderem. A że wójt charakter ma wybuchowy, to ponoć w słowach nie przebierał. Niemal wykrzykiwał, że ustalenia były inne, że on zrezygnuje z uczestnictwa, a wszystkiemu mieli przysłuchiwać się z zaskoczonymi minami inni samorządowcy. Po spotkaniu komentowali, że niezależnie od tego, kto ma rację, takie sprawy powinno załatwiać się przed oficjalnymi zebraniami.

– Nie było żadnych nerwów. Dyskutowaliśmy o projektach i uważam, że lepiej, żeby było kilka wniosków, bo większa jest szansa na to, że któryś dostanie pieniądze – mówi Piotr Deniszczuk, starosta chełmski. – Wójt patrzy pod kątem swojej gminy, co jest zrozumiałe, ale ja muszę patrzeć pod kątem całego powiatu.

Urzędnicy starosty twierdzą, że o podziale zadań i o tym, w którym projekcie powiat będzie liderem, mówiono już podczas poprzednich spotkań i zaskoczeni są reakcją wójta Radzięciaka, który miał wiedzieć o ustaleniach.
– Ja też powtarzałem wielokrotnie, że wniosków może być więcej, ale zaskoczony jestem, że starosta najpierw miał być liderem w naszej inwestycji, a będzie przy drodze z Wierzbicy przez Sawin do Rudy-Huty – tłumaczy W. Radzięciak. – To niepojęte, że po tylu spotkaniach i ustaleniach zmienia się taka zasadnicza rzecz. A przecież remonty dotyczą w większości dróg powiatowych, a nie gminnych.
Trudno dziwić się komentarzom niektórych wójtów, że starosta poszedł po linii politycznej, angażując się w projekt, który obejmuje jego okręg wyborczy. Ale wszyscy też wiedzą, że szanse na pozyskanie pieniędzy wydają się być przy tej inwestycji większe. Bo zaplanowany remont da alternatywny dojazd z drogi krajowej do „nadbużanki” i przejścia granicznego w Dorohusku, co może mieć ogromne znaczenie w ocenie projektu.
Ostatecznie do programu transgranicznego mają wpłynąć dwa wnioski. Liderem projektu obejmującego remontem drogi z Leśniowic przez Żmudź do Dorohuska ma być gmina Dorohusk. (bf)