Wójt sugeruje radnemu, by złożył mandat

Wójt Jerzy Lewczuk sugeruje, by Józef Trela zachował się honorowo i zrezygnował z mandatu radnego. Wszystko przez to, że Trela dostał się do rady z Komitetu Wyborczego Lewczuka, a teraz nie ustaje w krytyce włodarza gminy.

Kilka tygodni temu informowaliśmy, że nowy wójt Izbicy musi się zmagać z coraz większą krytyką. W opozycji do niego stanął m.in. radny Józef Trela, który mandat uzyskał, kandydując właśnie z listy wyborczej Jerzego Lewczuka. Wójt zarzucił Treli rzucanie kłód pod nogi i utrudnianie pracy. Na odpowiedź radnego długo czekać nie było trzeba. Trela napisał do Lewczuka list, w którym żąda od niego „przedstawienia szczegółowych dowodów na: ciągłe utrudnianie Panu działań w porządkowaniu spraw gminy m.in. dla obniżenia zadłużenia” oraz dowodów na „próby ograniczenia Pana władzy i na działania, którymi miałbym próbować przejąć władzę w gminie”. „Zarzuca mi Pan, że nękam Pana pytaniami w tych samych sprawach, ale gdy otrzymuję pokrętne i mijające się z prawdą odpowiedzi to jako radny mam prawo to czynić” – pisze Trela. I dalej: „I tak też było w przypadku m.in. Wspólnoty Gruntowej, chodnika i terenu między mostami. We wszystkich tych przypadkach przez ponad rok otrzymywałem mijające się z prawdą odpowiedzi”. Radny zwraca też uwagę na fakt, że Lewczuk zarzucił mu, iż dostał się do rady gminy Izbica z jego komitetu, a teraz krytykuje go. „Zapomniał Pan, że byłem niechętny kandydowaniu i powiedziałem Panu, że jestem uparty i jeśli coś nie będzie grało, to nie odpuszczę żadnej sprawie. Wówczas nie przeszkadzało Panu, że tak aktywnie namawiałem mieszkańców, by głosowali na Pana” – ripostuje Trela. Na koniec radny przyznaje, że popełnił wówczas „ogromny błąd”. Wyznaje wręcz, że wstydzi się tego, że popierał Lewczuka i bardzo tego żałuje.

Jerzy Lewczuk na list od swojego byłego sprzymierzeńca nie pozostał obojętny. Jego oświadczenie pojawiło się ostatnio na stronie internetowej urzędu gminy. Wójt rozpoczyna je od stwierdzenia, że nie rozumie żalu Treli. „Natomiast przypominam sobie wszystkie rozmowy prowadzone z Panem w obecności byłego zastępcy wójta inż. Bolesława Hałaty i pragnę zauważyć, że „miłość” Pana do mnie skończyła się po odwołaniu ze stanowiska wyżej wymienionego Pana” – analizuje źródła konfliktu z Trelą Lewczuk. Wójt Izbicy zauważa, że ma o wiele ważniejsze sprawy na głowie niż „zajmowanie się Pana problemami”. „Natomiast autentycznie proponowałem Panu kandydowanie z mojego Komitetu, ponieważ uważałem, że będzie mnie Pan wspierał jako przyszłego wójta w realizacji zadań w interesie ogółu wyborców – mieszkańców gminy, a przede wszystkim mieszkańców Tarnogóry, mając na uwadze Pana wykształcenie i doświadczenie życiowe. Dziwi mnie zatem, że Pan „czegoś żałuje”. Nie wątpię natomiast, że ludzie głosowali na Pana również ze względu na moje imię i nazwisko, z którego to Komitetu uzyskał Szanowny Pan Józef Trela mandat radnego” – przypomina Lewczuk. Wójt Izbicy sugeruje wręcz, by Trela zrezygnował ze sprawowanej funkcji. „Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrezygnował Pan z mandatu radnego, tak czynią ludzie honorowi, i ponownie oddał się weryfikacji wyborców pod swoim nazwiskiem, zakładając władny komitet wyborczy” – pisze wójt. Lewczuk zapewnia, że w sytuacji, gdyby Trela znów dostał się do rady z własnego komitetu, czy jakiejś partii: „Uszanuję decyzję wyborców i deklaruję szeroką współpracę dla dobra Gminy, która jest moją nadrzędną wartością. Życzę jednak Panu wiele satysfakcji w wypełnianiu mandatu radnego. Na tym pragnę zakończyć jakąkolwiek polemikę z udziałem Pana osoby” – kończy list wójt Izbicy. (kg)