Wójt zaliczył dzwona

Wiesław Radzięciak miał stłuczkę. Wójtowi nic się nie stało, ale jego ulubiony – jak pisze na Facebooku – Ford Focus został uszkodzony. Radzięciak zapewnia, że służbowej Toyoty nie wykorzystuje do celów prywatnych, a do pracy chodzi pieszo.

Wójt Wiesław Radzięciak wybrał się swoim prywatnym Fordem Focusem w odwiedziny do rodziny. Podróż na drugi koniec kraju okazała się pechowa. Doszło do kolizji. W Forda łupnęło drugie auto. Wójtowi ani innym uczestnikom stłuczki nic się nie stało. Za to samochód W. Radzięciaka ma uszkodzony przód i potrzebuje naprawy. Wójt nie chce inwestować w remonty i woli pozbyć się auta. Na portalu internetowym gospodarz gminy Leśniowice zamieścił ogłoszenie o sprzedaży swojego – jak pisze – „ulubionego” Forda. Wystawił go za 3,5 tys. zł. Wójt jeszcze nie kupił sobie nowego samochodu. W tej sytuacji może go kusić służbowa Toyota Avensis. Wójt zapewnia jednak, że do celów prywatnych urzędowego auta nie wykorzystuje. Mówi, że pożycza samochód od żony, a jeśli trzeba, to do Urzędu Gminy Leśniowice chodzi pieszo.
– To nie problem, mieszkam niedaleko – tłumaczy wójt.
Radzięciak rozgląda się za nowym samochodem. Do wyszukiwania okazji ma smykałkę. Na Facebooku często chwali się, że korzysta z przeróżnych promocji i wyprzedaży, a przed rokiem kupił służbową Toyotę w bardzo korzystnej cenie. (mo)