WSK-i zjadą do… Wierzchowiny

Zlotowa motocyklowa parada odbędzie się w Świdniku, ale późnej motocykliści przeniosą się do odległej o kilkadziesiąt kilometrów Wierzchowiny

Tegoroczny, XII Zlot Motocykli WSK i innych, zaplanowany na 24-25 sierpnia, nie odbędzie się jak zwykle w Świdniku, ale w oddalonej o blisko 50 kilometrów miejscowości Wierzchowina w powiecie krasnostawskim. Wielu miłośników tych kultowych, produkowanych przez lata w Świdniku motocykli nie kryje zdziwienia czy wręcz oburzenia taką decyzją organizatorów.


Zlot wuesek był jedną ze sztandarowych świdnickich imprez. Organizowany zazwyczaj w ostatni weekend wakacji, często w połączeniu z Dniami Świdnika, z roku na rok przyciągał do lotniczego miasta rzesze miłośników tych kultowych już i produkowanych przez lata właśnie w Świdniku motocykli, a o imprezie głośno było w całym kraju. Ogłoszona na Facebooku przez Świdnicki Klub Motocyklowy Usarz, głównego organizatora Zlotu, informacja, że główna część wydarzenia nie odbędzie się w Świdniku, ale w Wierzchowinie – niewielkiej wiosce w gminie Żółkiewka, była dla wszystkich zaskoczeniem. W sieci pojawiły się pytania o przyczyny i krytyczne komentarze.

– Zmiana miejsca Zlotu nie jest zależna od nas. Uważamy jednak, że nowa lokalizacja przypadnie do gustu uczestnikom, bo to wyjątkowe miejsce, które ma swój klimat, szczególnie dla motocyklistów. Rozumiem, że nie każdy lubi zmiany, ale najpierw warto sprawdzić, przyjechać, a dopiero wtedy wyrabiać sobie opinię o nowej lokalizacji – mówi Bartłomiej Pejo, prezes Świdnickiego Klubu Motocyklowego Usarz i wicestarosta świdnicki, nie zdradzając jednak, co konkretnie zdecydowało o przeniesieniu zlotu.

Pejo zachęca do udziału w Zlocie, który rozpocznie się w sobotę, 24 sierpnia, wszystkich fanów nie tylko motocykli WSK, zapewniając, że nie będą zawiedzeni zarówno nowym miejscem, jak i programem imprezy, w którym przewidziano wiele atrakcji. – Zresztą tradycyjna parada motocykli rozpoczynająca Zlot odbędzie się w Świdniku – dodaje.

Po niej motocykliści przejadą do Wierzchowiny, a dokładnie do miejsca nazywanego Hard Enduro Cegielnia, gdzie do początku lat 80 funkcjonowała cegielnia, a teraz znajduje się Miejsce Doskonalenia Jazdy Terenowej z terenowym, atrakcyjnym torem przeszkód. Regularnie odbywają się tu różne próby i imprezy motoryzacyjne: m.in. rajd samochodów terenowych Noc 4×4, Międzynarodowe Mistrzostwa Lubelszczyzny w Motocrossie czy pokazy motocyklowe Horror Enduro. Organizatorem większości z nich jest Damian Bogucki – na co dzień właściciel firmy informatycznej w Świdniku i przyjaciel świdnickich Usarzy, który już wcześniej współpracował z Klubem przy organizacji zlotów wuesek i na przygotowaniu atrakcyjnego programu imprez motoryzacyjnych zna się jak mało kto.

W Wierzchowinie, tak jak dotąd w Świdniku, na motocyklistów czekać będą konkursy, wystawa oraz Strefa Historii Motocykli WSK i innych zabytkowych pojazdów, giełda części motocyklowych, a także część artystyczna z koncertem finałowym WSK Band. Zespół tworzą: Wojtek Zwoliński (bas, wokal), Paweł „Sindbad” Stryniewicz (perkusja) i Krzysiek „Chris” Korzeniowski (gitara, wokal). Trio pochodzi z Lublina i gra mieszankę rocka, bluesa i jazzu. Po ich koncercie odbędzie się potańcówka do białego rana. Z kolei na niedzielę zaplanowano m.in. wspólne usarskie śniadanie dla wszystkich motocyklistów.

Impreza będzie biletowana. Podstawowy bilet wstępu kosztuje 10 zł od osoby, ale można też wykupić karnet za 50 zł, zapewniający wstęp, miejsce na polu namiotowym i zlotowy pakiet promocyjny (koszulka, pamiątkowa blacha i naklejka). JN