Wspaniałomyślnie podarowali im… śmieci

Tak wyglądają drogi w Władysławinie…

– Prosiliśmy o płyty drogowe, a nie śmietnik. To kpina! Nie wysypiemy tego na nasze drogi – denerwuje się Leszek Gąsior, wójt wsi Władysławin, pokazując „materiał”, który na naprawdę lokalnych dróg „podarowała” im gmina.

Przypomnijmy. Kilka tygodni temu w materialne „Gmina sypnęła… gruzem” pisaliśmy, że Rada Gminy Żółkiewka uznała za zasadną petycję mieszkańców wsi Władysławin z prośbą o naprawę lokalnych dróg. Te od dłuższego są w fatalnym stanie. – Przejechanie niektórych odcinków graniczy z cudem – skarżyli się w wystąpieniu podpisanym przez Leszka Gąsiora, sołtysa Władysławina i 65 mieszkańców, prosząc przewodniczącego Rady Gminy Żółkiewka Mariana Kanię, by ten wysłał do Władysławina delegację radnych, którzy na własne oczy przekonają się, w jak złym stanie są okoliczne drogi.

I rzeczywiście, w połowie listopada 2022 r. doszło do takiej wizyty. Po niej przewodniczący rady przekazał petycję do rozpatrzenia przez komisję skarg, wniosków i petycji, która uznała ją za zasadną. W ślad za tym poparła ją rada gminy, podejmując 29 grudnia uchwałę „w sprawie rozpatrzenia petycji mieszkańców wsi Władysławin”.

– Radni zgodzili się na przekazanie mieszkańcom materiału kamiennego, znajdującego się na placu w miejscowości Średnia Wieś – informował przewodniczący Kania, zaznaczając, że transport materiału na miejsce mieszkańcy będą musieli sobie sami zorganizować.

Pisząc wówczas nieco ironicznie o „wspaniałomyślności” radnych, którzy „łaskawie” zgodzili się „podarować” mieszkańcom gruz, nie sądziliśmy, że radni aż tak uraczyli mieszkańców…

– Już to, że sami mieliśmy zabrać ten gruz, było trochę dziwne, ale ostatecznie jakoś byśmy sobie z tym poradzili. Kiedy jednak pojechaliśmy go obejrzeć i zobaczyliśmy, co mamy zabrać, osłupieliśmy – napisał do nas w ubiegłym tygodniu sołtys Gąsior. – Okazało się, że ten materiał kamienny, co go nam chcieli przekazać, to zwykły śmietnik. Bloki gruzu mieszały się z jakąś ceramiką, kablami, ziemią, folią i czort wie jeszcze z czym. To jest śmietnisko, a nie materiał nadający się do utwardzenia. To jakaś kpina. Na pewno nie wysypiemy tego na drogi – podkreśla sołtys Władysławina.

L. Gąsior przypomina, że apelował w gminie o przekazanie płyt drogowych. Nawet znalazł w internecie ogłoszenie o sprzedaży stu sztuk takich płyt (używanych, ale w dobrym stanie), po 30 zł za sztukę. – Dla gminy to niewielkie pieniądze, ale nie chciała nam dać na to pieniędzy. W gminie nie mamy funduszu sołeckiego, a gdyby był to, dzięki tym środkom moglibyśmy kupić te płyty. Tymczasem drogi nasze są w coraz gorszym stanie i nic się nie zmienia – denerwuje się sołtys Gąsior.

Do tematu wrócimy. (kg)

…a tym chcieli je naprawić radni gminy Żółkiewka