Wydobyć wieżę z ciemności

Na całym świecie wszyscy starają się wyeksponować swoje najcenniejsze zabytki, by zwrócić uwagę przyjezdnych i przyciągnąć turystów. Jednym z takich zabiegów jest nocne podświetlanie takich obiektów. O to aż prosi się wieża w Stołpiu. – Pomysł jest przedni – przyklaskują naszej propozycji władze gminy Chełm. Ale czy faktycznie zechcą wcielić ją w życie? To się okaże.

Wieża w Stołpiu to jeden z najcenniejszych zabytków w naszym regionie, a już na pewno najstarsza budowla na terenie Polski wschodniej. Jej powstanie datuje się na koniec XII wieku (pod koniec następnego stulecia wieża spłonęła w tajemniczych okolicznościach). Stojącą przy krajowej trasie DK 12 budowlę kierowcy mijają jednak obojętnie, bo brakuje przyciągającego uwagę oznakowania i miejsca do zatrzymania się obok zabytku, w nocy zaś wieża jest praktycznie niewidoczna, bo tonie w ciemnościach. Niejednokrotnie przyjezdni dziwią się, słysząc, że to zabytek najprawdopodobniej wybudowany na rozkaz księcia Romana Halickiego, w którym miała przebywać jego żona i matka Daniela, a nie… zwykła wieża ciśnień.

Władze gminy Chełm od lat starają się pozyskać unijne dofinansowanie na jej odrestaurowanie i turystyczne zagospodarowanie. Jak dotąd bezskutecznie i nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle ten projekt zostanie zrealizowany, bo po kolejnych nieudanych podejściach po dotację włodarze najwyraźniej stracili zapał. Jak mówią, o wieży pamiętają, ale chwilowo są inne priorytety. A może, czekając na miliony na restaurację zabytku, warto by już teraz niewielkim kosztem ją podświetlić? Oświetlona wieża nocą wyglądałaby magicznie i zdecydowanie zyskałaby na atrakcyjności (a wraz z nią cała okolica), a iluminacja zwróciłaby uwagę podróżujących i podkreśliła historyczne oraz turystyczne walory ziemi chełmskiej.

Wójt gminy Chełm Wiesław Kociuba przyznaje, że podświetlenie wieży to bardzo dobry pomysł. – Oczywiście trzeba rozważyć aspekty techniczne, opinię konserwatora zabytków i względy finansowe. Jeśli koszty zmieściłyby się w kwocie 20 tysięcy złotych, to gmina byłaby je w stanie ponieść – mówi wójt.

Miejmy nadzieję, że skończy się nie tylko na deklaracjach, tylko faktycznie gmina rozważy iluminację zabytku, bo same koszty jej utrzymania przy dzisiejszej technice LED nie powinny być wysokie. (pc)