Wyłamali drzwi przez pomyłkę

Zamaskowani mężczyźni wpadli do domu w nocy razem z drzwiami i z karabinów wycelowali do leżącego w łóżku starszego małżeństwa. Kobieta nieomal zeszła na zawał ze strachu. Na szczęście nie byli to bandyci, a wojskowa grupa szturmowa, która omyłkowo weszła do domu mieszkańców Zaświatycz, myśląc, że w środku są uchodźcy.

Stacjonujący w gminie Hanna żołnierze otrzymali informację, że w poniedziałek (13 grudnia) ok. godz. 5 nad ranem ze stojącego na uboczu domu we wsi Zaświatycze będą wywożeni w głąb kraju uchodźcy. Błyskawicznie zapadła decyzja o siłowym wejściu do budynku i zatrzymaniu ewentualnych migrantów.

Czasu na działanie było mało, więc wojskowi najpewniej nie powiadomili o planowanej akcji miejscowych pograniczników. Jest to o tyle prawdopodobne, że gdyby to zrobili, uniknęliby zamieszania, jakiego narobili. Przed godziną 5 rano, gdy na zewnątrz panowały jeszcze ciemności, uzbrojeni w karabiny i zamaskowani żołnierze wyłamali drzwi do domu i weszli do środka. Na chwilę zapadła cisza, a gdy zapalono światło okazało się, że wojacy wzięli na cel nie migrantów, a starsze małżeństwo, które spało w łóżku.

Nie trzeba chyba dodawać, jak wielkie wrażenie na tych osobach zrobili wojacy. Dość powiedzieć, że kobieta prawie dostała ataku serca z przestrachu i nerwów. Żołnierze dom szybko opuścili i na tym cała akcja się zakończyła. Po niefortunnym wtargnięciu żołnierze odwiedzili małżonkow ponownie, już za dnia i oficjalnie. Przywieźli kwiaty i oficjalne przeprosiny, naprawili też wyłamane drzwi.

Wszystko wskazuje na to, że akcja nie była koordynowana z placówką Straży Granicznej w Dołhobrodach, bo pogranicznicy doskonale znają teren i wiedzą, kto w którym domu mieszka i które posesje stoją puste. Teraz wyjaśnianiem pomyłki zajmuje się Żandarmeria Wojskowa. (bm)

2 KOMENTARZE

  1. Myli się Pani, Panno Agnieszko, to starsza Pani pila rano herbatę a nie kawę a starszy Pan jeszcze spał sobie. I mam to z pierwszej ręki.

  2. Jest nieścisłość; gospodarz siedział w kuchni i pił kawę. Jego zona jeszcze spała w pokoju. Była godzina 4 rano. Pochodze z tamtej miejscowości i informację mam ze źródła.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here