Wylegitymujcie koty!

Miała być nękana przez sąsiada, ale okazało się, że w jej domu nikogo nie było. Za to wzywająca policję gospodyni była pod wyraźnym wpływem alkoholu. I to tak bardzo, że w pewnej chwili zażądała od mundurowych, by wylegitymowali jej koty.

We wtorek wieczorem (19 listopada) dyżurny włodawskiej komendy odebrał zgłoszenie o potrzebie interwencji w Kaplonosach (gm. Wyryki). – Kobieta, która była pod wyraźnym działaniem alkoholu, bardzo nalegała, żeby wyprowadzić z jej domu sąsiada, który miał wcześniej dobijać się do jej domu, chodzić pod oknami i nie chciał odejść – relacjonuje Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie.

– Skierowani na miejsce policjanci nie potwierdzili, by sytuacja wymagała ich interwencji, jednak kobieta zażądała, żeby mundurowi wylegitymowali jej koty. W dodatku w sposób wulgarny zwracała się do funkcjonariuszy.

Policjanci wobec bezpodstawnej interwencji poinformowali kobietę, że popełniła wykroczenie i że za swój czyn odpowie przed sądem. Przypominamy, że za wywoływanie niepotrzebnej interwencji i fałszywych alarmów lub zawiadamianie o niepopełnionych przestępstwach lub wykroczeniach grozi odpowiedzialność karna – dodaje pani rzecznik. (bm)